reklama

Kto po in vitro?

Przy pierwszym podejściu dr powiedziała,że mamy bardzo duże szanse na powodzenie i sami chcieliśmy ograniczyć liczbę zarodków. Bałam się, że każdy transfer się uda i potem zostaniemy z zamrożonymi zarodakmi a nie będziemy w stanie ich zabrać do domu... fragmentacji nie robiliśmy.
Przy drugiej procedurze wszystko się zmieniło, nie ograniczałam komórek - pobrano 13 z czego 12 było dojrzałych. Komórki trafią do dawstwa, zarodki czekają na nas :-))
Super, bardzo dobra wiadomość. Ahh ta natura nam przy pierwszym zapłodnilo sie całe 6 ale nie było blastek i w 4 dobie morule podali. 2 próba zapłodnione 4 i 2 blastki z pozytywna beta. Jedne co mnie martwi to wysoka fragmentacja mojego M bo to wpływa na poronienia..z drugiej storny nie chce sie tym zamęczać bo wlasnie niektóre kliniki w ogóle nie to j tego badania
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry