reklama

Kto po in vitro?

reklama
Oh dziewczynki moje kochaniutkie troszke wam zazdroszcze ze wy juz za tydzien wszystkie bedziecie po transferkach a ja dalej bede dziabala sie w brzucholca.
No nic co sie odwleca to..:-D Ja dolacze do was pewnie z jakis miesiac pozniej no bo do 17go sie wyciszam a potem stymuluje.
Moj gin przypomnial mi abym juz zaczela lykac aspiryne 75 mg - ponoc pomaga w zagniezdzeniu. Wiem ze wy podchodzicie na cyklu naturalnym czy to znaczy ze nie lykacie zadnych tabletek??? czy cos tam bierzecie???
 
Elala, niebawem bedziesz miala Twoj transferek maluszkow. Szybko przeleci. Wkoncu , to nie wyscigi najwazniejsze,zeby sie kruszynki zagniezdzily i zostaly w brzusiach. :tak:

Mnie lekarka nic nie zapisala poza oczywiscie kwasem foliowym. Od jutra mam brac progesteron. Zapomnialam sie ja zapyatc o Aspegic ale ja juz go biore od tygodnia z wlasnej incjatywy. Ostatnio mi zapisala i jeszcze mam w zapasie ;)
 
trochę się nas skumulowało , mówią , że w kupien raźniej. Ja wróciłam z pracy , kiepsko się dziś czułam , ale nie chcę narzekać , więc robie dobrą minę do złej gry. Idę za chwilę na działkę pooddychać świeżym powietrzem i odpocząć , powodzenie - trzymam kciuki , Wy też za nas trzymajcie , tylko mocno)
 
Krolik , zgadza się w invimedzie. W sumie to robię , co każą , ufam , że się znają i wiedzą co robią , tyle mi zostało , a jak już tradiłam do miejsca gdzie sa osoby niejednokrotnie bardziej doświadczone niz ja , to postanowiłam zapytać:)
 
madzialenak, agapl,memories, lucy, elala- bardzo bardzo mocno trzymam za was kciuki. Oby wszystkie crio i nie crio były dla was szczęśliwie!!!

króliczku- widzisz jak to jest...to nie jest ta sama pani co chodziłam do niej w klinice, to już jest inna pani dr, przesympatyczna zresztą i bardzo fajna. Wybrałam ją z polecenia koleżanki, gdyż pracuje w szpitalu w którym chciałabym rodzić,bo ma oddział dla ratowania wcześniaków, mamy w ciążach bliźniaczych często wybierają ten szpital. Pokazałam jej badania ,które mam i ona tak zareagowała jak zobaczyła wyliczone ryzyko przez dr Kretowicza-tak w ogóle to jest taki guru od badań genetycznych prof Roszkowski, na pewno wam się o uszy obiło nazwisko, Kretowicz też jest bardzo dobry zresztą pracują razem w jednej prywatnej przychodni plus w szpitalach. Jak jakiś lekarz zobaczy, że prof Roszkowki czy inny guru ma wątpliwości to od razu się trzęsie i uważa,że na pewno ma rację. No i ten Kretowicz wyliczył mi ryzyko z którego ZD wynosił 1:460 ,jak moja pani dr to zobaczyła to powiedziała,że ryzyko jest bardzo duże i jakby mnie coś jeszcze nie pokoiło to mam iść do Roszkowskiego. Na to ja,że test Pappa wyszedł nam super,że serduszka i wszystko inne zdrowe i ona mi wtedy powiedziała,że 25% dzieci z ZD na USG wygląda bardzo dobrze a rodzą się chore,bo są różne stopnie upośledzenia...chciała mnie po prostu poinformować a ja jak zwykle siedzę teraz i się martwię. No,ale nie chcę Was tym zadręczać. Dzięki,że do mnie napisałaś!
aniołeczku-tak ja tu ciągle jestem, jak przeczytasz mój wpis do królika to będziesz wszystko wiedziała co u mnie;-) jestem też na forum o bliźniakach, o endometriozie i o styczniówkach 2013, tak jakoś przywiązuję się i nie umiem odejść z żadnego z tematów .
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny, a ja Wam się chcę pochwalić, że jestem dziś po punkcji. Pobrano 7 komórek. jestem trochę obolała, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Zastosowałam wszystkie rady, ktore otrzymałam od Was co do przygotowań do punkcji:-) Zdziwiło mnie, że mam przepisane sporo leków - antybiotyk, zastrzyki przeciwzakrzepowe, witaminy, luteina, czopki ... Chciałabym dołączyć do szacownego grona crio i cieszyć się z Wami uprognionymi dwoma kreskami.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry