Aduś!!! Dzięki za info. cały dzień myślałam o Tobie. nawet w domu byłaś dziś tematem nr. 1 -mino tego, że nikt Cię nie zna i nie wie kto Ty(ciągle głośno wyrażałam myśli). Trzymaliśmy kciuki mocno zaciśnięte. Pamiętaj Aduś to nie Twoja wina, Ty nie zrobiłaś nic nie tak. Pisałam ci, że do implantacji musiało dojść na 100 %, bo beta była podwyższona!!!! Moim zdaniem to była biochemiczna, zarodeczki były słabe i nie miały szans, mnie lekarz mówił, że ponad 40% zarodków jest wadliwych genetycznie-na co my nie mamy wpływu i często dochodzi do tego jeszcze przed terminem miesiączki, o czym multum kobiet nie wie nawet, że było w ciąży-pisałam ci już o tym. Ten wyczekany wrzesień tak był pechowy dla Ciebie, jak i dla mnie. szczerze, całe wieki czekałam na ten moment, który zamiast szczęścia przyniósł mi łzy. Głowa do góry!!!!!! Myślę, że na 100 % w listopadzie podejdziesz do Crio, nawet pewnie może mogłabyś w październiku, ale decyzja należy do Ciebie i lekarza prowadzącego. I teraz uda Ci się na 100%%% zobaczysz. Ja Ci to mówię. Organizm już jest przygotowany. hormon ciążowy miał w sobie-a zawsze najwięcej ciąż jest tuż po ciąży. Zarodeczek dotrwał do CRIO to tez silny i TERAZ MUSI BYĆ DOBRZE!!!!