Marcysiowa - ja się zastanawiam właśnie czy powiemy rodzinie, na razie wiedzą że mamy problem i o IUI. Nasi rodzice z ivf chyba nie robią problemu,bo sami się pytali czy mysleliśmy o ivf i ile to kosztuje, ale moja dalsza rodzina tez strasznie konserwatywna jest i lubia obgadywać.
Ja się wyprowadziłam z mojego małego miasteczka więc mi wisi co będa gadać i co pomyślą, ale nie wiem czy nie oszczędzić tego rodzicom, którzy tam zostali.
Z drugiej strony ja jestem straszna buntowniczką, więc nie lubie chowac głowy w piasek. I w ogóle mam tak że jak ktoś cos mówi przeciw ivf to nie wytrzymuję i jest wielka awantura. :-)