Pełna nadziei, to Ci NIESPODZIANKA. :-):-):-):-) Niech betka ladnie rosnie &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Tak sobie mysle i szukam w mojej pamieci ale odkad ja tutaj jestem na forum, to chyba jestes pierwsza , ktorej udalo sie wywinac taki numer hihiih To znaczy Ty i mezus hihihi SUPER!!!!!!!!!!!!!! CUDA ISTNIEJA!!!!!!! GRATULACJE!!!!
Roxii, bedzie dobrze. Lekarze wybiora najsilniejsze zarodeczki do transferu a nieco slabsze zamroza Tak bylo tez u mnie. Trzymam juz kciuki &&&&&&&&&&&
Lawendowy, widze ,ze razem testujemy :-) Ja tez mam 12.11 zrobic bete jesli czywiscie jak to w zwyczaju ma moj organizm nie zaczne wczesniej krwawic.
Trzcianka, &&&&&&&&&&&&&&& za Kaiza :-);-)
olamakota, ktory to dzien dzis po transferze??? Bierz leki i sie nie poddawaj. A ja oczywiscie zaciskam paluchyyy &&&&&&&&&&&&&&&&&
Teraz napisze co u mnie :-)
Transfer zaczal sie o 12. Tym razem wykonywala go lekarka. Oczywiscie jak oni wszyscy bardzo sympatyczna. Pielegniarka byla troche zakrecona ale tez mila. Nie mogla sie doszuakc mojej macicy (tylozgiecie) ale razem z lekarka daly rade. Embriolog sprawdzil,czy nic nie zostalo w cewniku i kazali polezec. Nagle cisza na korytarzu. I ja sobie tak mysle, przerwa obiadowa i o mnie zapomnieli ale to dobrze przynajmniej dluzej sobie poleze. :-):-) Dobre 20minut minelo, mezus mnie zabawial hiiihi przyszla zakrecona pielegniarka hihihi i sama przyznala,ze zabrala sie za cos innego i o mnie zapomniala. Nie mam jej za zle , bo dluzsze lezenie nie zaszkodzi a moze pomoc :-)
Teraz juz wrocilismy , jestem u siebie w lozeczku i odpoczywam.