reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny.... chyba to jeszcze do mnie nie dociera ale wygląda na to, że będę ..... MAMĄ !!!!!!!!!!
Z tego wszystkiego nie dopytałam o wynik bety... ale mam dziś podjechać do kliniki po recepty na leki więc odbiorą na miejscu.

Ponieważ zadzwonili baaardzo późno... nie wytrzymałam i nasikałam też na testa w domu :zawstydzona/y: (miałam to sikłam :-) - i też był bladzioch. Tlumaczyłam sobie, że to pewnie po choragonie ale wygląda na to, że to moja kruszynka.
 
reklama
hehe hola może jeszcze nie nazwałabym tego nadzieją, ale już mi lepiej troszkę i próbuję sobie to wytłumaczyć zmiennością osobniczą. Na coś trzeba stawiać, w pracy zajmuję się ewolucją wprawdzie już wymarłych stworzeń, ale wiem, że rozbierzności u osobników tego samego gatunku mogą być ogromne, może to nas spotkało i naszego robala.

misia - o tuż to gdyby to czekanie można byłoby zmniejszyć albo czymś zastąpić byłoby super :) Dobrze, że możemy czekać tu wszystkie razem, dzięki czemu czas jakoś leci. Jutro testujesz?

a chciała jeszcze dodać, że Twoja historia pełna nadziei jest niesamowita, taka niespodzianka!, oby więcej takich było
 
mocno w to wierze...
od południa czekałam na wiadomość od Ciebie.. te chwile podnoszą na duchu!! Super Mamusiu!!! :)
masz jakies objawy,albo czułaś coś przez te dni?ja jestem 5 dpt i nic...nic nie boli..nic...czuje sie po prostu dobrze..kobietom się nie dogodzi...czujesz coś...źle...nie czujesz...też źle.. ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry