• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dzięki dziewczyny za rady, no to mnie nie pocieszyłyście, trzeba jakoś wytrzymac chociaż do testu:-p
Sylwia no skoro w klinice kazali robić 14 dpt to tak zrób, może jeszcze nic straconego, trzymam kciuki &&&&&&&&
 
lawendowy doczytalam ze mialas plamienie implantacyjne?? :-) to super znak!!!! czekam z Toba niecierpliwie na poniedzialkowe testowanko :tak:
Sylwia trzymaj sie prosze..wiem ze pocieszanie nie wiele da ale tak czesto jest niestety ze sie nieudaje i trzeba sobie z tym poradzic a jest bardzo cięzko.. dlatego jestesmy tu zeby bylo nam latwiej w takich chwilach.. zrob bete w terminie wyznaczonym przez klinike bo beta jeszcze moze sie pojawic,ale jesli sie nie pojawi to nie koniec swiata , bedziesz walczyc dalej i napewno sie uda

Mola, wlasnie , gdzie jest molla?????? :confused:

Ja dzis odebralam ostatnie wyniki immuni na ktorej czekalam (poza cytokinami bo sie aparat Invikcie popsul) i wszystkie wyniki w normie... więc sama już nie wiem.. Nie chce zeby lekarze mi znpw powiedzieli ze nie przepisza mi encortonu albo clexan bo wyniki w normie.. w ostatecznosci sama je wezme :-p
 
Dziewczyny - wracam na łono internetowej komunikacji ze światem. Mam już podłączony internet i teraz pozostaje mi tylko nadrobić zaległości... trochę mi jeszcze zostało bo byłyście bardzo "płodne" :-)

U mnie bez zmian - czekam do poniedziałkowej wizyty, poza ciągnącym brzuchem i nabrzmiałymi piersiami - innych ciążowych objawów brak. I tak sobie trwamy i roboczo nazwaliśmy z mężem dzidziusia "Czesiem" :-) -> u niego w rodzinie przez lata były chłopaki, więc może i u nas będzie "Czesiek" :)

Trzymam kciuki za wszystkie na stymulacji, przed punkcją, transferem i w czasie najdłuższych w życiu 2 tygodni !
 
A ja już mam za sobą pierwszy dzień stymulacji w zasadzie :) Dzisiaj strasznie w biegu. Ale za to zrobiłam sobie piękne rzęski u kosmetyczki ( mały relaks), a w sobotę umówiłam się już do fryzjera na zmianę fryzurki i kolorku całkowicie. Czas na małe zmiany w końcu ... a mam nadzieję, że na te większe też :)
 
Dopiero wróciłam z pracy, ale ciężko to nazwać pracą kiedy myśli krążą gdzieś daleko...:no:

Dziewczyny nie wiem jak Wam dziękować. Bardzo, bardzo dziękuję Wam wszystkim i każdej z osobna.

Postanowiłam się nie poddawać, potraktuję ten wynik jakby go nie było. Moje maluchy są tam w środku, tylko nie chcą się jeszcze ujawnić. Czekają do urodzin mamusi, by dać jej ten prezent. Wierzę w to! I niech się pali, niech się wali, innej opcji nie będzie. A moje dzieciaczki zrobią testom na przekór i oboje zostaną.

Jeżeli jednak tak nie będzie. To na miesiąc bastuje, muszę chwilkę odsapnąć emocjonalnie zanim spróbuję znów.

Póki co żyję z dwoma nadziejami, a w poniedziałek się okaże.

Doniemika teraz czekamy na Ciebie i ściskam z całych sił kciuki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry