reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny chciałam Wam wszystkim bardzo mocno podziękować. Życzę każdej z osobna spełnia marzeń, tych naszych tu, forumowych, ale też tych pozostałych, które są w sercach. Ja obiecuję, że postaram się trochę ogarnąć. Narazie potrzebuję wyciszenia. To był ciężki dzień.
Ściskam mocno mocno kochana.
 
To te opuchniete wargi są od luteiny. Ona bardzo często podrażnia. Masz możliwość poprosić lekarza żeby zmienił Ci ten progesteron? Lutinus just lepszy albo gel Crinone.

Właśnie kurcze nie mam możliwości. Jutro już wracam do UK. A ten żel Crinone tez biorę na noc. Mam maść clotrimazol moze zapytam się lekarki czy mogę sobie smarować i może to coś pomoże?
 
Hej, chciałam zapytać o basen. Bo strasznie mam ochote ale boje się ze coś załapie! Poradzicie coś w tej sprawie. ?
Ja bylam raz w sierpniu , lekarz powiedzial ze nawet wskazane. Ja to bylam w duzym parku. Po 2 godzinach lenistwa bo za bardzo tam sie nie wysilalam zrobilo mi sie zimno poszlam na obiadek. A reszta bawila sie dalej :) Nic nie bylo. Tydz pozniej mialam cytologie pięknie wyszla :)
 
Hej wymaz na HPV
Ze względu na duza nadzerke będzie najprawdopidobnie kolposkopia
Zarodka nie będę transportować bo to nie wchodzi w grę
Cholera sama już nie wiem co robic nie novum jest super klinika a tam w Czechach ?jezyk? Nie gadam po angielsku dobrze
w Czechach w klinikach mówią też po polsku :) Bo rozważałam , kukałam mają swoje www i tam masz na polski.. :)
 
Hej dziewczyny, wczoraj mialam szalony dzien i nie czytalam ale w koncu w nocy nadrobilam bo nie moglam wytrzymac! No coz, jakos za optymistyczny ten dzien wczoraj nie byl! Obawy sie zaczynaja, jutro 4 transfer!!! Nie ukrywam ze sie obawiam, dobrze Was mam :) Lece sama na transfer, dzisiaj wieczorem samolot i od jutra wielkie czekanie co bedzi dalej!

Co do przerwy po porazce, ja to chyba jestem rekordzistka. W sumie to moj 4 transfer ale po kazdym mega dlugo odpoczywam, wylaczam sie z forum na maxa i koncentruje na sobie, cwicze, jade gdzies sama (ostatnio praktykowalam obozy sportowe). W tym miesiacu mija rok od ostatniej proby, bardzo dlugo mi zajelo ale mysle ze w koncu jestem gotowa!
U mnie wiek robi swoje dlatego uplywajacy czas mnie stresuje ale uwazam ze lepiej powolutku bo psychicznie mozna wysiasc.
Dzisiaj wychodzac z domu, poszlam sie pozegnac z synkiem i lzy szczescia mi lecialy, zreszta piszac to i czekajac na pociag tez rycze! A w glowie mi siedzi ze od jutra juz nie bedziesz sam bo mama w sobote wroci z rodzenstwem i ten koszmar sie w koncu skonczy!! [emoji120]

a teraz rozkleilam sie na maxa, nie wiem jak ja do pracy dojade taka zaryczana [emoji33]
Moj czwarty byl szczesliwy :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry