reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziękuję, kochana... liczyłam się z takim scenariuszem, ale i tak boli bardzo.
Mimo wszystko nie poddajemy się, prawda?

Cały dzień myślę o Tobie... Dlaczego tak się dzieje... ? To życie jest takie niesprawiedliwe. My tak bardzo chcemy dzidziusia. Samo in vitro nie jest łatwe, to jeszcze życie nam rzuca kolejne kłody, gdy wreszcie zobaczymy dwie kreski... :( już chociaż od tego momentu mogłoby iść z górki, to nie...
Kurna jego mać!

Oczywiście, że się nie poddajemy ale to boli...
Kiedy jedziesz po mrozaczki? Fajnie, że masz 3 pingwinki. Ja mam jednego.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry