heheh wszystkie tu o tym marzymy

Kochana jesli chodzi o AH czyli nacinanie otoczki to przy crio jest u nich standardem, dlatego crio jest zawsze troche droższe od swiezego transferu. Ale to ma sens. Jesli chodzi o dodatki typu straczing czy kurczliwosc macicy to w sumie moj nawet nie chcial ze mna o tym rozmawiac. Nie bylo do tego wskazan. Oni tam naprawde nie chca naciagac. Minimum wisyt i zawsze moge do niego zadzwonic. Tak samo jak mi odradzal badania zarodkow. Robia to w przypadku chorob genetycznych w rodzinie i przy powaznych wskazaniach. Jesli chodzi o embrioglue to uwazam ze warto ja mialam za kazdym razem w sumie juz 4 i tylko raz mialam bete zerowa. Ale tez musialam sie swojego doktorka troche naprosic zeby mnie na to zapisal

Jesli chodzi o wybor cyklu czy sztuczny czy naturalny to oj mi dokladnie wytlumaczyl na jakie maja metody i jak to wyglaada. Jest otwarty na propozycje ale analizuje twoj przypadek ja np mialam problem z owulacja przez IO wiec wolelismy nie ryzykowac. Cykl sztuczny jest naprawde bezpieczny i latwy do przewidzenia. Na cyklu sztucznym ciezko jest cos zepsuc. W naturalnym trzeba sie mocno wstrzelic. Nie naciskaja na histeroskopie ale tez czesto wykonuja jesli oczywiscie sa wskazania. Ja sie kiedys zapytalam czy jest taka mozliwość ze mam np jakies polipy czy inne gowenka ktorych on nie widzi przez usg. Odpowiedzial ze bardzo ciekawe pytania zadaje bo pisal z tego prace. I jak zwykle odpowiedzial tak jak sie spodziewalam czyli na moim przypadku. Mialam wczesniej robione HSG i wyszla niedroznosc jajowodow ale plyn w macicy pokazal tez calkwity obraz i tam budowa i wszystko inne bylo OK.