reklama

Kto po in vitro?

Kochana , dokładnie tak . Widziałam już takie blade kreski 3 razy i zakończyły się dramatem , boje się kolejnej porażki
Ostatnio duzo pisałyśmy o tym jak musimy byc silne Juz tyle przeszłas ze napewno jestes bardzo dzielna ;) DZIAŁAJ i mysl pozytywnie :) Potzreba nam tu takich cudów a juz nie raz takie byly. Mamy dziewczyne, która pomimo dwóch niedroznych jajowodow zszla w naturalną ciąże :)
 
reklama
Cześć Dziewczyny mam pytanie trochę z innej beczki.
Jestem przed 2 transferem. Przy pierwszym moje plany zawodowe ułożył się pomyślnie i wystarczyło tylko kilka dni l4 żeby można było spokojnie doczekać do weryfikacji wyniku. Niestety teraz obawiam się że o ten spokój będzie trudno. Nie mam co raczej liczyć na taryfę ulgowa.
Co robicie ze swoją pracą w czasie transferów? Poinformowalyscie pracodawców o staraniach? Bierzecie L4?A może urlop, tylko ile i kto się na to zgodzi?
Ja nie chce informować przełożonych bo obawiam się braku zrozumienia. U mnie grafiki w pracy są prawie że święte i trudno o jakieś modyfikacje i jestem w krople. Nie wiem co robić i jak to rozwiązać żeby wszyscy byli względnie zadowoleni.
 
Spokojnie mozesz brac melatonine. Sa badania ze melatonina tez dobrze wplywa na nasza płodność. Poza tym to bardzo wazne jaki jest twoj komfort psychiczny. Jesli nie mozesz zasnąć to nie mecz sie bo bedziesz sie przewracac z boku na bok a to i tak nic nie da. Wstań, pochodz, przewietrz pokoj, cos poczytj i wtedy zasniesz jak nie bedziesz juz czula na to presji :) Zdrowy sen tez jest bardzo wazny. Ja niestety malo spie ostatnio i musze nad tym popracowac ale jak tylko poloze głowe na poduszke to odpadam nawet nie wiem kiedy (jak narkoza) i ten moment zasypiania jest bardzo przyjemny. Rano wstaje wypoczeta pomimo tego ze spie czasami tylko 5 godzin. Ale faza głębokiego snu była długa. Nie wiem czy ci pomoga tabletki bo jestes teraz w napietej sytuacji, pewnie myslisz i sie stresujesz. Ale spokojnie mozesz sie nimi troche podratowac. Mozesz pic meliske. Zjesc kilka wisni albo teraz dzemu wisniowego. Wietrz wieczorem pokoj.

Dziękuje za odpowiedz. Naczytałam się o jakichś interakcjach miedzy estradiolem i progesteronem a melatonina ale to musiałabym brać duże dawki. Ja mam dawke 0,29. Problemu z zasypianiem nie mam bo zasypiam od razu, gorzej z obudzeniem się na czas po tygodniu nocnych zmian kiedy mam popołudniowki w pracy. Do tego kręcę się tak w łóżku podczas snu, nie łatwo odgadnąć dlaczego wstaje zmeczona.
 
reklama
Hej ja tylko powiedziałam że mam zabieg Ale nie wspomniałam jaki i że mnie jakis czas nie będzie. Ja pracuje w dużej fabryce w Czechach i beze mnie i tak produkcja będzi funkcjonować. Nie miałam zamiaru się nikomu z niczego tłumaczyć chociaż i tak większość myślala że nie wrócę bo jestem w ciąży no ale cóż.
Cześć Dziewczyny mam pytanie trochę z innej beczki.
Jestem przed 2 transferem. Przy pierwszym moje plany zawodowe ułożył się pomyślnie i wystarczyło tylko kilka dni l4 żeby można było spokojnie doczekać do weryfikacji wyniku. Niestety teraz obawiam się że o ten spokój będzie trudno. Nie mam co raczej liczyć na taryfę ulgowa.
Co robicie ze swoją pracą w czasie transferów? Poinformowalyscie pracodawców o staraniach? Bierzecie L4?A może urlop, tylko ile i kto się na to zgodzi?
Ja nie chce informować przełożonych bo obawiam się braku zrozumienia. U mnie grafiki w pracy są prawie że święte i trudno o jakieś modyfikacje i jestem w krople. Nie wiem co robić i jak to rozwiązać żeby wszyscy byli względnie zadowoleni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry