• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Czytanie jest naprawde bardzo dobra formą terapii. Mam znajomą, ktora zapadła na nowotwor złośliwy!!!!! I ona po diagnozie i po oeracji cały czas czytala. Przeczytała chyba z pol biblioteki. I kiedys sie ja zapytali a ona ze dzieki temu oszukuje swoj umysl. Nie mysli o chorobie nie rozkminia. Dzieki temu nie wariwala, Bardzo spokojnie do wszystkiego podchodzila i sie udalo. Jest 4 lata po operacji i wszystko ok :)
Wow niesamowita opowieść 😍 uwielbiam szczesliwe zakonczenia. Mi na pewno pomaga moja praca bo ciagle biegam ,załatwiam, latam po firmie jak glupia😂 i to ze nie ma w pracy mojej pseudo przyjaciolki mi tez pomaga. Nikt mnie nie wkurza , obgaduje 🤨 wiec narazie jest super 😁Ja wiem ze mam adhd bo ciagle musze cos robic😂juz taka moja natura
 
Wow niesamowita opowieść 😍 uwielbiam szczesliwe zakonczenia. Mi na pewno pomaga moja praca bo ciagle biegam ,załatwiam, latam po firmie jak glupia😂 i to ze nie ma w pracy mojej pseudo przyjaciolki mi tez pomaga. Nikt mnie nie wkurza , obgaduje 🤨 wiec narazie jest super 😁Ja wiem ze mam adhd bo ciagle musze cos robic😂juz taka moja natura
Ojjjj ja też. Wszyscy w około mi powtarzają - przestań pracować, idź na zwolnienie ..
tyle, że ja nie usiedzę w domu 😂😂
Po weekendzie jak wracam do pracy to czuje się jak połamana (nie ukrywam, że jak już jestem w domu to zrobię co trzeba - tzn obiad, pranie itp i się obijam) więc jakbym miała tak leżeć cały czas to bym chyba oszalała 😂 No ale jak trzeba będzie to będę tak robić ;) narazie „biegam wolno” 😎
 
reklama
Tak. Zapytaj. Ale tak jak ktoś wyżej napisal, na cienkim i czystym endometeium lepiej wyciąć jak coś jest. Zresztą przypominam sobie jak mialam sie stawic zaraz po miesiaczce na laparoskopie i histeroskopie do szpitala (1.5 roku temu) i to był chyba mój 8dc, akurat na drugi dzien bylo boże cialo, lekarz oddał mi skierowanie i powiedział, że mam jechać do domu i sie zjawić za miesiąc bo jest święto i mi tutaj nic nie zrobia.. Ja w szoku, bo przecież po czwartku jest jeszczw piątek sobota, a on do mnie "co? Nie ogląda pani tv? Kwiatki sypią i te sprawy" A ja z nerwów w płacz.. pol roku czekalam na ten dzień, po pękniętej ciąży pozamacicznej, mam nieregularne cykle i jak mi się wydawało,że sobie w głowie poukladalam to on do mnie sejonara, wróć za miesiąc ( juz nie wspomnę, że do tego szpitala 250km, w pracy wszystko poukladane).. No ale jak zobaczył moje łzy i nerwy to policzył szybko,ze w w pon befzie 12dc i powiedzial,ze to ostatni dzwonek na histeroskopie i mnie przyjął. Zrobil badania, wpisał do domu i kazal wrocic w niedziele na poniedziałkowy zabieg. Summa summarum zrobili mi wtedy sama laparoskopie.
Widze ze ty tez kochana przezylas w swoim zyciu. Nie dziwie sie bo ja pewnie tez bym sie rozplakala. Ja praktycznie na kazdej wizycie płacze. Taka beksa ze mnie😂
Masz racje zapytam lekarza i wtedy wszystko zaczne ogarniac
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry