reklama

Kto po in vitro?

Dzięki dziewczyny za wsparcie i kciuki [emoji7].
Powiem tak - będę zajebiście zdziwiona jak beta będzie większa niż 0,1. Już przywykłam do takiego widoku [emoji22]
Serio, ja już sobie wmowilam że mam problem immunologiczny bo nigdy nie choruję i ogólnie jestem zdrowa. Czasami kicham ale to od tego że mam jakiś nieżyt nosa czy coś takiego.
Tak czy siak super że wierzycie [emoji7]. Ale mimo że jestem przygotowana na niepowodzenie to i tak będę ryczeć [emoji22].
Dziś w radiu mówili że jest najbardziej depresyjny dzień w roku [emoji50]
Ja tam sobie wmawiam, że od razu się uda i na dodatek będą bliźniaki[emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]

Ale wtedy będę marudzić że mam przerąbane[emoji6]
 
reklama
Dziś typowy Blue Monday dla mnie.... Zaraz jadę do szpitala żeby ponownie usłyszeć że mój zarodek wyparował, potem się z nimi pokloce o zwolnienie, a jeszcze zdążyłam się poklócić z przyjaciółką która usprawiedliwia wiecznie ludzi takich u niej na wsi na którą się wyprowadziła którzy ciągle pytają 'kiedy dziecko, kiedy drugie, kiedy czwarte, dzięki piąte'. Typowi beneficjenci 500 + a ona ich broni jak niepodległość... Jest cudowna osobaktora dużo przeszła pierwsze dziecko tuż przed 40 urodziła i wszystkich dookoła usprawiedliwia całe życie... Z mężem rano też się poklocilam, hormony zaczynają lecieć ostro w dół...
Jestem z Tobą[emoji3]
 
Zrobili mi dwa skany tu w szpitalu i widzą pęcherzyk i resztki zarodka w środku ale nie urósł.. Zatrzymał się pewnie.. Nic nie migota.. Tamten konowal powinien chyba zawód zmienić... Teraz czekam na rozmowę, to połowa 6tego tygodnia więc jakoś będę musiała go poronić skoro nie wyparował... Ech, każdy dzień to niespodzianka. Dziewczyny choć Wy jakieś dobre wieści przynieście
 
Ostatnia edycja:
Zrobili mi dwa skany tu w szpitalu i widzą pęcherzyk i resztki zarodka w środku ale nie urósł.. Zatrzymał się pewnie.. Nic nie migota.. Tamten konowal powinien chyba zawód zmienić... Teraz czekam na rozmowę, to połowa 6tego tygodnia więc jakoś będę musiała go pogonić skoro nie wyparował... Ech, każdy dzień to niespodzianka. Dziewczyny choć Wy jakieś dobre wieści przynieście
No widzisz pisałam, że to dziwna sprawa i przy takiej becie zarodek tak sobie wyparował. Szkoda byłaś bardzo blisko:( Swoją drogą co to za lekarz, masakra. Współczuję bo ciągle masz huśtawkę emocji przez to wszystko.
 
Zrobili mi dwa skany tu w szpitalu i widzą pęcherzyk i resztki zarodka w środku ale nie urósł.. Zatrzymał się pewnie.. Nic nie migota.. Tamten konowal powinien chyba zawód zmienić... Teraz czekam na rozmowę, to połowa 6tego tygodnia więc jakoś będę musiała go pogonić skoro nie wyparował... Ech, każdy dzień to niespodzianka. Dziewczyny choć Wy jakieś dobre wieści przynieście

Kurczę czyli wczoraj gin nic nie widział opowiadał ze się wchłonął a dziś jest?
🤯[emoji45][emoji15][emoji22][emoji36][emoji24] to straszne ze Twoim kosztem ktoś leczy swoj nieprofesjonalizm a raczej tempote[emoji35]
 

Załączniki

  • received_632939277447822.jpeg
    received_632939277447822.jpeg
    108,6 KB · Wyświetleń: 100
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry