reklama

Kto po in vitro?

Mikimo trzymam kciuki za malucha, jest silny i da radę, może też drugi też nadgoni. Co do clexane to niestety ten typ tak ma, piecze, robią się siniaki, mi nawet guzki pod skórą, które po kilku dniach znikają. Jest to normalne, przeczytałam całą ulotkę. Ty masz tylko 14 a ja do końca ciąży. Masakra.
 
reklama
mikimo - witaj w klubie z zastrzykami!! Ja też po menopurze myślałam, ze będzie podobnie a Clexane jednak nie należy do przyjemnych. Mnie boli jak wpuszczam i po też około 15 min piecze od środka. Ja teraz czekam na serduszko. Oby już było w środę na kolejnym usg. Teraz był pęcherzyk 6mm. A jak się czujesz?? Co do maluszka mniejszego to mój lekarz zawsze powtarza, że organizm jest mądry i odrzuca chory zarodek więc jeśli ma tak być to może i lepiej. Pomimo wszystko trzymam za niego kciuki &&&&&&&&&&&&, oby podgonił rodzeństwo Wiem, że to przykre ale widziałaś już jedno serduszko i tego się trzymaj!
 
Mikimo, kciuki zacisniete za Maluszka.&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Te zastrzyki przeciwzakrzepowe niestety takie juz sa paskudne. Te moje obecne przy aplikacji tak nie bola ale siniaki i tak sie robia no i guzki rowniez. Podobno mozna je tez wstrzykiwac w noge ale ja juz wole w brzuchol. Nie chce byc cala w siniakach hihihi Mnie tez, tak jak Madzialenak, przyjdzie sie kluc do konca ciazy i jeszcze ciut po niej.No,ale dla dobra sprawy jestesmy w stanie zniesc wiele. :-)
 
Dzięki Dziewczyny!
Z tymi zastrzykami to jakiś kosmos. Nie mam jeszcze potwierdzonej trombofilii, ani innych wskazań więc bez refundacji. W aptece mi szczęka zjechała.
madzielanek do końca ciąży??? To ale biedulo jesteś pokłuta! A masz go chociaż na zniżkę???

domat Ty też na zastrzykach??? A jakie u Ciebie wskazania? Czy profilaktycznie? Jestem pewna, że Maluch na następnej wizycie "zamruga" do Ciebie ;-)

Co do Maluchów to ten z serduszkiem jest trochę za mały (CRL=0,48 cm) co niby odpowiada 6t1d, a ja jestem 4 dni do przodu. Ale lekarz mówi, że na tym etapie ważniejsze jest serduszko, które wali jak dzwon :-D
Drugi Maluch raczej już się nie pojawi. Pęcherzyk ma już 1 cm, a podobno do 8mm musi być widać przynajmniej pęcherzyk żółtkowy. Diagnoza to tzw puste jajo płodowe. Podobno genetyka nawaliła
Martwię się strasznie, czy nie zaszkodzi drugiemu... :angry:

Wogóle jak o tym myślę:
17 komórek - 8 zarodków - TYLKO 2 blastocysty - 1 zarodek. Jak bym miała się te wszytskie cykle naturalnie starać??? I jeszcze jaka pewność, że wtedy akurat trafimy???? Jak to dobrze, że jest to IVF!!!!
 
mikimo niestety nie mam zniżki, bo nie mam stwierdzonej żadnej choroby, czyli 360 zł na m-c idzie na same zastrzyki. Lekarz mówił, że po poronieniach się je daje, a dodatkowo płytki krwi mam przy górnej granicy więc jest ryzyko zakrzepicy.
 
Kinga, trzymam kciuki za dzisiejsze podglądano. Pęchole na pewno rosną, jak szalone:-)

Agapl, super przyrost. Gratuluję:-D

Mikimo, najważniejsze, że słyszałaś serduszko :-) Nie martw się, że jest za mały. Pewnie na dniach to nadrobi.
 
agapl, gotadora wiem, że jak trzeba to trzeba... i z tego co widzę, to niektóre z Was naprawdę mają przed sobą sporo kłucia :szok: Byłam po prostu pewna, że na stymulacji zakończyłam przygodę z zastrzykami...

Uciekam czytać, bo dziś tylko 'przeleciałam' forum szukając ładnych wyników bety sprzed kilku dni :-D I znalazłam całkiem sporo!!!:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry