hej dziewczyny do tej pory udzielalam sie na innym watku jako, ze mieszkam na wyspach.
Mam do Was prosbe czy moglbyscie mi poradzic jakas dobra klinike, w ktorej robia in vitro i lekarza?
Ja i moj chlopak jestesmy chyba fatalnym przypadkiem

on ma malo plemnikow a ja szkoda gadac..Wlasnie jestesmy po drugiej stymulacji, w sobote mialam transfer i zamiast byc pelna nadziei to non stop rycze.
Tutaj lekare ciagle mi powtarzali, ze jestem mloda, zeby czekc na refundacje, a gdy sie jej doczekalismy okazalo sie, ze fatalnie sie stymuluje. Na krotkim protokole, ktory ponoc mial byc dla mnie bardziej odpowiedni poszlo jeszcze gorzej po 13 dniach na dawce 300 menopuru pobrali mi tylko 4 komorki, zaplodnilo sie 3. Ucieszylismy sie, ze mamy choc te 3, a tu w dniu transferu dramat, bo owszem trzy, ale jedna 3 komorkowa i dwie dwu..podali mi dwie bo trzech nie mogli i kazali miec nadzieje, ze niby ponoc zdarzaja sie ciaze z tak zle rozwijajacych sie zarodkoch, ale to chyba raz na milion..
Jakby malo bylo dramatu to transfer byl koszmarem, w zabiegowce bylismy 45 minut, nie mogli dostac sie tam gdzie trzeba, pare razy zmieniali narzedzia, nie wytrzymalam poplakalam sie tam w koncu tak mnie bolalo i jeszcze ta pielegniarka non stop pytajaca sie mnie czy wszystko ok..gdy w koncu sie udalo zobaczylam, ze cewnik byl we krwi, powiedzieli, ze mam szyjke pod dziwnym katem i dlatego bylo tak ciezko..tylko, ze to byl moj drugi transfer i wtedy bylo o niebo lepiej..
Jesli sie nie uda nalezy mi sie jeszcze jedno podejscie, ale wolalabym jednak zaplacic i sprobowac w polsce, porobic w koncu jakies badania, bo tutaj nie robia zadnych badan..nie wiem czy w ogole jest sens probowac z moimi komorkami

Jestem z woj. swietokrzyskiego, wiec najblizej byl miala do gamety w kielcach albo do lublina, ale potrzebuje najlepszych..moze warszawa novum albo invimed? prosze doradzcie