Z tego co się zorientowałam, to nie podchodziłaś nigdy do in vitro.... Ja bym na Twoim miejscu przynajmniej raz spróbowała. Na pewno musisz mieć świadomość, że nie uzyskasz kilkunastu komórek jak niektóre dziewczyny z AMH w normie, ale 3-4 może się udać. To z kolei w zupełności może wystarczyć, aby zajść w ciążę. Ja miałam pobrane 3 komórki przy pierwszej procedurze i mieliśmy z tego 2 zarodki transferowane w trzeciej dobie... Niestety tylko ciąża biochemiczna. Przy kolejnych procedurach również było te 2-3 komórki, tyle że nie zapłodniły się lub obumarły po zapłodnieniu. Ale u nas dodatkowo słabe nasienie.
Nie chciałam Cię zniechęcać, ani odbierać nadziei... Wydaje mi się, że raczej zmień lekarza zamiast rezygnować z podejścia.
Nam też mówili, że mamy mniej niż 5% szans, a mimi to próbowaliśmy.