Dzieki dziewczyny za wsparcie. Z wami naprawde razniej.
Gotadora - mialam transferowane 2 blastusie 5 dniowe "A", a 2B i 1C poszly na zimowisko. W sumie to wyprodukowalam 19 pecherzykow, z czego zaplodnilo sie 14 ale do dnia transferu przezylo 5.
Ikasia - ja tez mialam dosyc duzo pecherzykow ale chlalam ta wode ile wlazlo i moze pomoglo bo brzuch mnie prawie wcale nie bolal ,byl duzy . Najgorzej to sie czulam na drugi dzien po punkcji. Ale wszystko jest do przezycia jesli sie pomysli ze robi sie to dla dzidzi. Takze pijcie wode. Slyszalam tez zeby jesc duzo orzechow szczegolnie brazylijskich i tlustych ryb. A po transferze ananas, suszone morele i pestki dyni.
Roxi,Lila- dzieki za podtrzymywanie na duchu ale te ostatnie dni mnie dobijaja, na poczatku bylo w miare ale teraz glowa zle pracuje. Czemu nie mozna tego przyspieszyc.
Lawendowy sen zycze zdrowka, ze tez ta zima nie wymrozila wszystkich zarazkow.