reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ok. Dziekuje ❤
Jest szansa w takim razie że w te 4 dni stymulacji prawy jajnik nadgoni czy raczej nie ma co się nastawiać?
Będą mi w ogóle robić punkcję zakladając, że na lewym zostaną tylko te 2 gotowe?
nie wiem jaki będzie mieć plan lekarz, niestety musisz uzbroić się w cierpliwość i czekac. Niczego wcześniej się nie dowiesz a frustracja będzie rosła. In vitro niestety uczy pokory - niepłodność uczy cierpliwości. Przez 5 lat walki miałam wzloty i upadki, lepsze dni i dni u terapeuty. A przez kilkanascie lat kiedy żyłam bez okresu nigdy nie myślałam ze uda mi się zajsc w ciąże. Ale nawet osoba bez owulacji może być mama.
 
Dziewczyny ja już po wizycie 😊 profesor mówi że na usg po 3 misiącach na diphereline 3,75 widać poprawę w macicy odnośnie mojej adenomiozy…teraz przygotowujemy się już do transferu 2 zarodków. Od wczoraj biorę estrofem 2x2 tab i mam przedłużone bronie zastrzyków pojedyńczych diphereline - codziennie po jednym i kolejna wizyta 28 czerwca
 
Ok. Dziekuje ❤
Jest szansa w takim razie że w te 4 dni stymulacji prawy jajnik nadgoni czy raczej nie ma co się nastawiać?
Będą mi w ogóle robić punkcję zakladając, że na lewym zostaną tylko te 2 gotowe?
Szansa jest zawsze. Co do punkcji wszystko zależy od twojego lekarza. Ale pamiętaj że on też może się mylić. Ja w pierwszej stymulacji miałam około 16 jajcow ( było to przed punkcja ) finalnie pobrali ponad 20 ich ... Więc jak widać każdy może się pomylić. Bądź dobrej myśli , odstaw nerwy na bok bo one nic nie pomogą . Tak jak pisała @Artemida90 in vitro uczy cierpliwości i pokory. Ja wiem że to jest łatwo mówić osoba które już mają za sobą punkcje , oczekiwanie na wynik hodowli itp. ja siedzę już w tym kilka lat ( ogólnie o pierwsze dziecko staramy się od ponad 10 lat ) pierwszą wizytę w klinice miałam jakieś 6 lat temu ... Ale tak spokojna jak teraz jeszcze nie byłam ... Nerwy w niczym Ci nie pomogą , a wręcz mogą zaszkodzić ... Głowa go góry i bądź dobrej myśli ❤️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry