reklama

Kto po in vitro?

gotadora, jeju jak ja Ci zazdroszczę tych cudów pod Twoim serduchem :) daj szybko znać co na usg, bo tąpam stópkami z niecierpliwości ;-) Sylwia, kochana... historia Waszej rodziny jest piękna... i wzruszająca. Czytajac to myślałam o swojej siostrze, z którą drogi nam się trochę rozeszły... ona natomiast ma tak, że PYK, i zachodzi w ciąże. Ma już 2 synów, Jakuba i Ignasia, w ciążach nie dba o siebie, pije, pali i jest kompletnie nieodpowiedzialna, a tym czasem dzieci rodzą jej się zdrowe, i słodko się rozwijają... ale to długa historia, i smutna, bo siostra jest młodsza, i ma pstro w głowie, przez co wszyscy cierpimy. Wiesz, ja wiele razy jej pomogłam i w sumie nadal pomagam, jednak mniej. Ty za to jak widać jesteś strasznie mocno ze swoją Sylwia związana. To piękne. I dbaj o to, bo Rodzina jest najważniejsza. Myślę że kiedyś karta się odwroci, i dla nas nadejdzie dobry czas. Urodzimy dzieci, będziemy w ciąży... :tak: Lawendowy, a na te czeresnie to piszę się z Tobą. Zabezpieczymy się przed bronią Sylwi jakoś :-D miłego dnia życzę Wam! p.s. u mnie boskie słoneczko!!:-)
 
reklama
Wszystko co dobre szybko się kończy. No i właśnie długi weekend majowy mamy już za sobą.
Czas do pracy. A mnie boli żołądek. Chyba mam fobię szkolną :-)
Słonecznego i udanego dzionka, dla Wszystkich.

935023_508985162482714_1780526270_n.jpg
 
Witajcie Kochane!

wróciłam do Was po małej weekendowej przerwie odpoczęłam i naładowałam baterie a teraz zaczynam Was nadrabiać!

ja w środę na bete śmigam napiszcie czy dzień transferu można liczyć jako pierwszy?
 
Sylwia - zazdroszcze Ci i siostry i wiezi jakie was łacza. To co robisz dla niej to naprawde jest wazna rzecz. Ja niestety nie mam siostry jestem jedynaczka:( Ale fajnie ze jedna na druga moze liczyc w "tych" sprawach

Martaczi - pierwszy dzien liczy sie jako dzien po transferze dnia transferu nie liczymy

Asia77 a o te zarodki pytalas u nas w provicie?? jest taka opcja?? bo tak sie zastanawiam ile sie czeka na taki zarodek i ile kosztuje??
 
Witajcie dziewczynki

lawendowy, dagnes - serdecznie zapraszam na czereśnie. A pistoletu hukowego się nie obawiajcie, on jest tylko na pierzastych "przyjaciół". :-D

Dziewczyny co do mojej historii, to pewnie każda z nas zrobiłaby to dla swojej siostry... dla mnie to była taka oczywista sprawa.

Ja właśnie wróciłam z badania. Wyniki progesteronu kolo 15. Taką miałam ochotę zrobić przy okazji betę...nawet wspominałam mężowi. To on tylko skrytykował, że przecież za wcześnie, że nic nie pokaże, a ja niepotrzebnie się zdołuje, a to tylko 7 dpt. Jemu to łatwo powiedzieć, a ja cały czas już chodzę zdołowana. I wolałabym już wiedzieć i się z tym pogodzić, niż żyć w tej niepewności. :zawstydzona/y:
 
heh Sylwia ja miałam dziś sytuacje odwrotną byłam z mężem na badaniu krwi no i on mnie namawiał że jak już jesteśmy w labo to mam iść ale ja twardo się trzymałam :-D ja miałam transfer 27 czyli to mój 9 dzień czyli jak zrobię przy 2 dniowych zarodkach w środę to dobrze?
gotadora Jezu, żeby Twoje słowa i myśli były prawdziwe!!!
 
chociaż czuję, że się nie udało przez to że żaden zarodek nie przetrwał i sama dr powiedziała, że jest kiepsko to i tak zawsze mam taką cicha nadzieję, ale już mam takie bóle okresowe :-(
 
martaczi to obie jesteśmy w podobnym czasie. Ja miałam transfer 29.04, ale za to mam 4 dniowe zarodki. Jednak na betę chyba pójdę w piątek. A odczucia mam podobne do Ciebie.
 
reklama
Witajcie dziewczyny pomajówkowo :-)

Asia bardzo mi przykro, że się nie udało :-(
Sylwia wow co za niespodzianka - jesteś już w ciąży!!! :-) a już niedługo będziesz miała potwierdzenie!
Carriie witam nową koleżankę
Gotadora już zaciskam kciuki za jutrzejsze usg, żeby synek i córcia pomachali do Ciebie :-)
Oletka &&&& za wyyysoką betę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry