reklama

Kto po in vitro?

reklama
Aaa no to widzisz jestem w tym duuuuuużo;) Skoro nie mam ciałka żółtego i biorę proga to dla mnie był sztuczny;) Już wiem coś nowego;)
jest ciałko żółte ale nie działa tak jak powinno w cyklu naturalnym. Z każdego pobranego pęcherzyka powstaje ciałko żółte a żeby je wspomóc bo może nie wytwarzać odpowiedniej ilości progesteronu podaje się progesteron.
 
Ja robiłam cd138, nk i mikrobiom - pierwszy wynik jest po 21 dniach a ostatni do 58 dni, ale nie pamiętam który jest kiedy. Nie miałam skurczy badanych, ale pogadam z lekarzem. Stresowałam i może coś mi tam ściskało i będę chciała relanium teraz. Ja miałam badane zarodki więc AH było zbędne. Poza tym mój zarodek miał 6 z przodu więc z tego co czytałam to wyszedł z osłonki.
Ja między ciążą naturalną a in vitro miałam 2 poronienia i mam nadzieję, że przyczyna leży w tym stanie zapalnym.
Ja mam w czwartek wizytę zobaczymy co mi powie co dalej. Szczerze powiedziawszy już mam tego dość wszystkiego ,tego całego faszerowania się i do dupy się już czuje po tym beaniu tego wszystkiego. Może faktycznie jest jakiś stan zapalny po tych poronieniach. Robisz teraz przerwę czy podchodzisz do transferu?
 
Ja mam w czwartek wizytę zobaczymy co mi powie co dalej. Szczerze powiedziawszy już mam tego dość wszystkiego ,tego całego faszerowania się i do dupy się już czuje po tym beaniu tego wszystkiego. Może faktycznie jest jakiś stan zapalny po tych poronieniach. Robisz teraz przerwę czy podchodzisz do transferu?
Miałam jeden zarodek tylko i zamrożone komórki. Nie chciałam się znowu faszerować do stymulacji, ale przy rozmrożeniu część zdegenerowało od razu a część padło. W każdym razie żadna się nie zapłodniła. Więc siłą rzeczy podejdę najpierw do stymulacji Mam wizytę na 24.10. Cały czas pod górkę i też mam już dosyć i się zastanawiałam czy w ogóle to ciągnąć, ale trochę ochłonęłam i zrobię ostatnie podejście.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry