reklama

Kto po in vitro?

Ja jestem załamana ta cała sytuacja , to jest nasze 3 podejście , myślałam ze teraz będzie lepiej ze będzie więcej komórek a tu takie rozczarowanie 😢
Dziś przepłakałam w pracy cały dzień . 🥺
Bardzo mi przykro, ale wciąż są te dwa jajeczka, oba się zapłodniły? To zawsze jest szansa. Rozumiem Twoje rozczarowanie :( w mojej pierwszej procedurze żadna komórka nie nadawała się do zapłodnienia, bardzo to przeżyłam.
Z tego co doczytałam to u was jest czynnik męski przede wszystkim. W takim razie czy lekarze mają jakiś pomysł dlaczego stymulacje przebiegają niesatysfakcjonująco?
 
reklama
Zgadzam się, że z niepłodnością idiopatyczną dochodzi do wszystkiego szalona frustracja... I na dodatek komentarze, że przecież nadal można próbować naturalnie i się nie poddawać.. No super, tylko że nadal nie działa...
Tak najlepsze rady to wyluzuj napij sie winka i siup.Gdyby takie to proste bylo.A gdybym sie sluchala tych "zlotych rad"to alkoholizm by u mnie byl a nie dziecko
 
Bardzo mi przykro, ale wciąż są te dwa jajeczka, oba się zapłodniły? To zawsze jest szansa. Rozumiem Twoje rozczarowanie :( w mojej pierwszej procedurze żadna komórka nie nadawała się do zapłodnienia, bardzo to przeżyłam.
Z tego co doczytałam to u was jest czynnik męski przede wszystkim. W takim razie czy lekarze mają jakiś pomysł dlaczego stymulacje przebiegają niesatysfakcjonująco?
Tak zapłodniły się 2
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry