reklama

Kto po in vitro?

Zula no niestety trzeba sie trochę najeździć, cała wizyta bedzie trwała z 10 min a jazdy mam ponad godzinę w jedną stronę:sorry:
Ikasia gratuluję pięknej betki, przyrost fenomenalny:-)

Dziewczyny jaką dawkę przyjmowałyście, przyjmujecie encortonu? i od kiedy ?
 
reklama
Zula no niestety trzeba sie trochę najeździć, cała wizyta bedzie trwała z 10 min a jazdy mam ponad godzinę w jedną stronę:sorry:
Ikasia gratuluję pięknej betki, przyrost fenomenalny:-)

Dziewczyny jaką dawkę przyjmowałyście, przyjmujecie encortonu? i od kiedy ?
ja brałam 1 tabl od rozpoczęcia stymulacji, a po transferze 2 x1
Witajcie Kochane
Ikasiu gratulacje oooogromne....szkoda,że to nie moja betka :-(
 
Lilia - nic nie pisze bo nic sie nie dzieje, dopiero w czwartek ide do lekarza i sie okaże kiedy bedzie crio:) ale forum czytam caly czas!
 
Cześć dziewczyny,
jestem tu pierwszy raz, trafiłam do Was szukając pocieszenia i nadziei.
W grudniu podchodziłam po raz pierwszy do ivf, transfer w drugim dniu udany do 12 tygodnia szczęście niesamowite, ciąża rozwijała sie prawidłowo, ja czułam sie światnie, żadnych nudności tylko senność i zwiększone łaknienie. W 13 tygodniu serce naszego mauszka przestało bić, w karcie szpitalnej - martwa ciąża.
Wróciłam szybko do pracy z mśslą że w najbliższym czasie rozmrozimy nasze 2 zarodki jak najszybciej się da. Okazało sie jednak że nie przetrwały rozmrożenia, w związku z czym szybka decyzja ponowna symulacja.
W piątek miałam punkcję - pobrano 14, zapłodniło się 6 z nich, dzisiaj są już tylko 2 zarodki, które na dodatek powoli sie rozwijają w związku z czym nie było mozliwe przeprowadzenia badania preimplantacyjnego, jak dotrwają do środy to bedziemy musieli podjąć decyzję co do transferu.
Nie wiem co robić, nie mam siły przechodzić drugi raz przez to co przeszłam w lutym, lekarka twierdzi że to że wolniej sie rozwijają nie oznacza że są wadliwe, ale ryzyko jest. Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia? Dzisiaj jestem naprawdę załamana tracę już nadzieję.
pozdrawiam i serdecznie gratuluję szczęśliwym przyszłym mamom :happy:
 
hej laski
ikasiu super
moja tesciowa sie domyslila ze bylismy u lekarza i walnela tekst i co wam wyszłow tym Poznaniu a ja do niej ze co mialo wyjsc jak przez tyle czasu nic sie nie zmienilo to na co ona liczy, wk mnie jej głupie dociekanie
 
Witajcie dziewczynki:)
Po dłuższej nieobecności zaglądam. Ikasia super, gratuluję :-)
U mnie już jakoś lepiej, @ na dobre rozkręciła się w sobotę, 2 tyg po transferze :wściekła/y:. Dzisiaj wróciłam już do pracy po 2 tyg zwolnienia. Dzwoniłam do kliniki i doktor kazał na razie odpocząć, we wrześniu mam się zgłosić i będę miała scratching endo a później cała stymulacja od początku...wierzę że teraz się uda, musi :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry