• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

Cześć dziewczyny. Nie jestem nowa ale tzw nowa stara
Byłam aktywna przed 2017r. Wtedy urodzila się moja córeczka z in vitro. Potem w 2022 mialam kolejny transfer. Udany ale poronilam. Potem 2 kolejne transfery nieskuteczne. Teraz w pon mam wizyte pobraniowa badań u ginekologa...typu chlamydia i podchodzę do transferu. Ostatniego. Niestety zostały mi dwa zarodki. Bardzo średnie a nawet kiepskie bo x 3 doby Klasy Cl 11.1 i Cl 8.1. Klasy bardzo małe znane. Nie robie sobie żadnych nadziei ale nie chce zostawić ich w klinice i chce je ze sobą zabrać. Będzie mi miło jak spowrotem mnie tu przyjmiecie
U mnie historia trochę podobna. W 2021 roku urodziłam córkę z pierwszego mojego transferu. W kwietniu i maju 2023 dwa nieudane transfery. W grudniu lekarz przed transferem zaproponował podanie osocza do macicy. No i w sumie nie wiem czy to zbieg okoliczności czy faktycznie to pomogło. Ale transfer udany. Może warto rozważyć 😉 podchodziłam tak samo jak Ty. Mam zarodki zamrożone nie będę oddawać tylko wykorzystam. Nie miałam nawet nadziei po tych dwóch próbach nieudanych, a tu takie miłe zaskoczenie .
 
reklama
reklama
Poczytalam o tym i mowią, ze 35 tc to najlepsza pora. Ja jestem 37 prawie skonczone (jutro)… takze chyba pozno:/ bylam pewna ze sie odwrocil..
Robie te cwiczenia co polecaja i licze na cud. Za nic nie chce cesarki. Nie wiem dlaczego. Ale pewnie najwyzsza pora sie pogodzic z tym:(
Trzymam kciuki, żeby dzieciątko jednak się obróciło ✊🏻. I dla Ciebie i dla niego lepszy jest naturalny poród 😊
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry