reklama

Kto po in vitro?

reklama
Na 18 kumulusów, miałam 9 dojrzałych komórek. Z 6 komórek, 3 się zapłodniły i dzielą.....Nasienie małża było najlepsze jak do tej pory, bo miał 10 mln na ml!!!!ruchu A nie miał, ruch B 16%, żywotność 77 %. Wierzcie mi, że to najlepsze wyniki jakie miał. Jak coś będzie nie tak, to będą dzwonić......
 
Milkaa ja te dokumenty przed punkcją podpisywałam. W dniu transferu dostaliśmy protokół z punkcji, zapłodnienia i hodowli i zamrażania i tam była informacja że zgodnie z naszym życzeniem nadprogramowe komórki zutylizowano. Po każdym transferze taki protokół dostawałam. Tak samo jak musieliśmy podpisywać zgodę na każdy transfer.
 
Gos1512 u nas przyczyną jest endometrioza pierwszy stopień.Mąż miał też troszkę słabsze nasienie ale do in vitro jak najbardziej ok.Ma bardzo mało całego ejakulatu bo tylko 0,5ml przy dobrych wiatrach 1 ml.Lekarze jednak mówią,że jest ok bo samych plemników ma sporo 44mln na ml.Ma też lepkosć i nasienie nie upłynnia sie ale przy ifv podobno nie ma to znaczenia.To nasze pierwsze ifv wczesniej 4 iui.Mam 25 lat mąż 26.Calineczko to cieszę się,ze wyniki męża sie poprawiły :) trzymam kciuki za Twoja trójeczkę :) kiedy przewidywany transfer?
 
calineczkaa 3 sny o ciazy i 3 zarodki moze to znak;-)

migotka lol 21 kumulusow i 18 komorek to on mimo ze masz pcos muszabyc naprawde dobrej jakości bo macica działa i to bardzo dobrze;-) mówi się że szanse maleją jak 30% komórek odpada i zarodki tez tyle blastocyst.. dziwne ze się nie zagniezdzają a robiliście PGD a jak mąż chyba tez dobrze jak z 5 mieliscie z 4 blastki?? cos tu jest bardzo dziwnego..czemu nie bylo IUI? przepraszam ze tak sie pytam ale moja siostra miała tak skrajne pcos jak ty i zaszła przez IUI z czego mąż super nasienia nie mial..
 
calineczkaa często tak jest przy słabym nasieniu poza tym statystycznie zapładnia się ok.80% komórek, jest bardzo źle gdy poniżej 30% ..ale to wszystko to statystyka czasem zapłodni sie 1 komórka na 15 i z tego będzie właśnie ten zarodek który zostanie na 9 miesięcy i tego Ci życzę;-)
 
Kate mąż jest ok, mógłby być dawcą. Przebadał chromatynę i też wyniki wyszły dobre.
Problem leży tylko po mojej stronie. U mnie owulacja prawie wcale nie występuje. Mam bardzo nieregularne cykle. Przez 6 cykli stymulowałam się clostilbegytem, coś tam rosło ale opornie. Dwa razy miałam torbiele krwotoczne. Później podchodziliśmy do inseminacji ale już na Gonalu. Za każdym razem wszystko prawidłowo. 2 lub 3 pęcherzyki i brak ciąży. Później zdecydowaliśmy się na in vitro. Przed inseminacją robiłam histeroskopię i drożność. Wszystko ok, jajowody drożne. Uwierz mi że sama nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak to u mnie wygląda. Niby przy drugim transferze beta przyrastała prawidłowo, rano zrobiłam badanie, nie miałam plamień... i poroniłam. Może przy drugiej procedurze będzie inaczej... Lepiej... Sama nie wiem.
 
reklama
A PGD nie robiliśmy. Przy 1 podejściu nawet się o tym nie myśli. Poza tym pod względem genetycznym jest ok więc nie mieliśmy żadnych przesłanek. A mieliśmy 5 blastocyst, nie 4. Przy pierwszym transferze zabraliśmy 1, a przy dwóch kolejnych po 2 zarodki.
Macica może i jest ok, endometrium też, tylko jajniki nie wyrabiają.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry