reklama

Kto po in vitro?

Milkaa, wczoraj już pisałam, że tsh rośnie od leków do stymulacji, między innymi od leku na pęknięcie pęcherzyków w którym jest hormon hcg, w czasie kiedy ten hormon się pojawia a mamy problemy z tarczycą zapotrzebowanie wzrasta o ok 30-50% i należy to kontrolować.
Dzisiaj byłam u endokrynologa i pani dr bardzo się zdziwiła że już na etapie stymulacji nie zwiększyli mi dawki euthyroxu, tak więc kochana nie zastanawiaj się tylko bierz większą dawkę. Parę dni masz, zanim zarodek zacznie czerpać od Ciebie.
Migotka, zazdroszczę Ci endokrynologa, moja zapisała mi tylko badanie TSH, antyTPO i p/c TRAb, widać że Twoja bardziej się zainteresowała tematem.
 
reklama
Dorota potwierdzam, jestem bardzo zadowolona z endokrynologa. Gdybym jeszcze trafiła na takiego ginekologa to już byłabym przeszczęśliwa!
Dzisiaj po 17 mam dzwonić do kliniki po wynik bety, wiem że będzie negatywny ale tak dziwnie się stresuję... Mimo to, że mam już jeden wynik z 6 dpt jest mi tak trudno uwierzyć w to że żaden z tych dwóch zarodków się nie zagnieździł. Do pierwszej stymulacji podchodziłam z obawą co ja zrobię z dużą ilością zarodków... Teraz chciałabym ich jak najwięcej choć to też nie jest dobre wyjście. No ale trzeba próbować. Nic innego nie zostało... Dzisiaj mija 13 tygodni od mojego poronienia, gdyby nie to byłabym już na półmetku :(
 
Dotrotav dziękuje Ci kochana bardzo troszke mnie pocieszyłaś.Zwiększyłam dakwkę i zobaczymy.Migotko ja również mam nadzieję,że będziesz mieć niespodziankę i,że beta będzie wysoka.Gos1215 czy mogła bys mi napisać jaka jest u Was przyczyna niepłodności i ile macie lat? powiedz mi jeszcze kochana czy Ciebie również nie poinformowano co z pozostałymi Twoiom komórkami? bo jak już wyżej pisłałam moje zostały zniszczone.Podpisywałaś jakis dokument co mają zrobić z nadprogramowa ilościa komórek?
 
Migotka, ja też liczę, nie da się inaczej :-(, u mnie jest nawet problem z mrożeniem zarodków, niby w czasie stymulacji sporo jest pęcherzyków, bo przy II podejściu było ponad 20, teraz 13, to co z tego skoro połowa pustych, 2-3 komórki są nie dobre, reszta się zapłodni ale do transferu są 2, a reszta zaczyna się sypać, albo nawet jak są zamrożone w 2 dobie to podczas rozmrażania albo nie dają rady albo się rozpadają. Przykro mi że się nie udało, ale widzę że masz już plan, w grudniu robisz nowe podejście, ale chyba nie w starej klinice ?!! mam nadzieję że zmieniasz na inną i trafisz na lekarza, który się Wami porządnie zajmie.
 
Milkaa1989 u nas nie ma plemnikow wiec moj maz mial robiona biosje i mamy wycinek zamrozony:( ja mam 29 lat a moj maz 31 :) nikt nas nie poinformowal co sie staniez pozostalymi komorkami bo takich w pierwszej probie nie zostali. Wyprodukowalam 7 z czego zapkodnili 5 bo 2 sie rozpadly i tylko z tych 5 dwie ruszyly do przodu. Podali mi jedna 8blastowa w 3 dobie a 6blastowa zostawili do 5 doby ale nie przetrwala :( a u Was jaka przyczyna?
 
reklama
Dorota no u mnie zupełnie inaczej. Wszystkie pęcherzyki z komórkami. Z 21 miałam 18 dojrzałych. Ale z wybranych 6 zapłodniło się 5. Wszystkie dotrwały do stadium blastocysty. Wszystkie przeżyły zamrażanie i rozmrażanie. Przy ostatnim transferze zrobili też AH. Brak efektów. Strasznie nieprzewidywalne to jest :( a co do kliniki przekopałam internet, wydaje mi się że po wprowadzeniu rządówki wszędzie jest tak samo. Co do lekarza, okazuje się że stosuje nowoczesne metody z zachodu... Dzwoniłam do innej kliniki, po przeniesieniu trafiam na koniec kolejki i nie potrafią odpowiedzieć mi na pytanie kiedy mogłabym ruszyć z procedurą. To bez sensu. Mąż woli zostać na 2 podejście tutaj. Trochę nie wiem co mam robić. Niby klinika chwali się kolejnymi sukcesami... Teraz wiem już co i jak. Znam ich schemat działania. Przy 1 stymulacji nie było refundacji leków, teraz jest. Za 1200j. Puregonu w marcu zapłaciłam 2 tys. Teraz ten lek jest refundowany i 600j. kosztuje 3,20... Dla mnie to ma ogromne znaczenie. A w dodatku cala procedura trwala u mnie od marca do listopada więc sporo czasu. Sama już nie wiem co mam o tym myśleć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry