kate - wiem, że za wcześnie i nawet nie liczyłam na to, że je zobaczę. Gdybym miała dostać okres to byłby on ch** wie kiedy, jak mam być szczera. raz był po 23 dniach, innym razem po 40/50. Ostatni okres miałam 9.03. Ani acardu ani clexine nie biorę. Do tej pory tylko estrofem, 400 mg luteiny (podzielone na rano i wieczór dopochwowo) plus euthyrox na tarczycę. W szpitalu zalecili mi jeszcze branie duphastonu..
Zdaję sobie sprawę, że krwawienia mogą się pojawić, ale u mnie towarzyszą z tym bardzo mocne bóle krzyża i podbrzusza. Wiem też, że co 10 ciąża kończy się poronieniem we wczesnym stadium, a dużo kobiet nawet nie jest świadoma tego, że była w ciąży.. Dlatego staram się pocieszać, ale zaraz wraca moja pesymistyczna strona przypominająca o wszystkich złych rzeczach tego świata.. Wczoraj też lekarz kazał zrobić betę i za dwa dni, żeby zobaczyć czy nadal przyrasta. To był 20 dpt jak dobrze liczę i ok. 8500 mIU/ml