Anika11 dziękuje za odpowiedz
jak wczesniej sporadycznie pojawiała mi sie torbielka to moj doktor mi mówi wymiary, dostawalam tabsy i w następnym miesiącu było ok tylko to były torbielki z niepeknietych pęcherzyków, a dzisiaj w zastępstwie byłam u innego i jak usłyszałam "torbiel krwotoczna z mojego doświadczenia wynika, ze owulacja prawdopodobnie była, dwa dni temu. Wskazuje tez na to poziom progesteronu. Wypisze Pani receptę na luteinę brac 15-25dc" i tyle ... tak mnie zaskoczył ze zupełnie zgłupiałam i nie pomyslałam zeby o cokolwiek zapytać. Zupełnie nie znam sie na torbielach i jakoś szczególnie sie wczesniej ich rodzajami nie interesowałam, a ze pierwszy raz usłyszałam krwotoczna i ze ta owulacja mogła być (a ja niestety nie miewam owulacji) ze zupełnie odplynelam
no i dodatkowo chwile wczesniej odebrałam wynik progesteronu i juz wiedziałam, ze w tym miesiącu do crio nie dojdzie, ze skupiałam sie tylko na tym zeby sie nie poryczeć
i tak ciagle myśle i nie wiem co robić a w zasadzie chodzi mi o ten estrofem czy powinnam go jeszcze brac? Bo jeżeli owulacja była jak on podejrzewa to w tym samym czasie doszło do zbliżenia, raczej za bardzo sie nie łudzę bo mamy tez spory problem z nasieniem, ale czysto teoretycznie czy w takiej sytuacji moze dojść do zapłodnienia? a jeżeli by do niego doszło to co z dalszym braniem lub niebraniem estrofemu? Przepraszam ze głupie pytania
ale tonący brzytwy sie chwyta a ja dostrzegłam małe światełko w tunelu i pewnie niepotrzebnie trzymam sie tej nadziei, ale tylko to mi pozostało bo to czekanie ciagle na następny cykl juz mnie wykańcza
Ps. dziękuje za wszystkie odpowiedzi 
