reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kto po in vitro?

Wiesz Kate, jezeli leczenia jako takiego defacto nie mamy to co oni nam tam zliftingują:-p, coś w każdym razie będziemy musieli spróbować " zrobić ". I tak musimy czekać do stycznia bo w Bocianie jak się dziś okazało już na ten rok nie kwalifikują. Może do Wawki spróbujemy bo bliżej dużo mamy. Mówisz, że zadowolona z Invicty jesteś :-). Co nie tak było z Invimedem?
 
reklama
Kachna zgadzam się z Tobą. Ja czasami mam wrażenie, że sama się "leczę", muszę wyciągać od lekarza skierowanie a to na to a to na tamto. Siedzę czytam w necie i myśli co tu jeszcze można w moim przypadku zrobić.


Kachna w Bocianie w Białym, Kate w Invikcie w ... Wawie tak??a pozostałe dziewczyny, jakie kliniki??
Muszę się do końca roku zdecydować gdzie się wybrać....
 
Dobry Wieczór Paniom Kochanym.

Poryczałam, poużalałam się nad sobą i jest dobrze. Jestem szczęśliwa, że nie zapycham się hormonami, od których było mi niedobrze. Moja przygoda z moimi jajeczkami zakończona. Czuję to głęboko.

Dziękuję Wam, że znosiłyście moje smęty przez ostatnie trzy dni. Od soboty źle się czułam. Czułam w kościach, że już nic z tego, a oprócz tego było coś jeszcze, co tak naprawdę mnie cholernie zestresowało. Pod wpływem wysokich dawek PROGESTERONU miałam CZĘSTOSKURCZ serca. Zamroczyło mnie raz jak jechałam samochodem. Potem hertzklekoty pojawiły się w niedzielę, no i dziś. Przestraszyłam się. Oczywiście miałam już wcześniej arytmię z zawrotami głowy, ale sporadycznie, przez ostatni rok w zasadzie problem nie istniał. A wcześniej - około 21. dnia cyklu w okolicach picku progesteronu właśnie. Stąd zorientowałam się że moje zaburzenia rytmu są hormonozależne. Ponieważ od roku była cisza, właściwie przestałam się przejmować. No a teraz... serce rozhuśtało się i nie bardzo działały na to beta blockery.
Mam przed sobą adopcję jajeczek. I tak na prawdę zaczęłam się bać ciąży, że arytmia przejdzie w jeszcze poważniejszą. Przede mną decyzja co dalej. Umówiłam się też do kardiologa,żeby wziął na klatę prowadzenie mojego serca w ciąży.
DZIEWCZYNY, CZY KTÓRAŚ MIAŁA ZABURZENIA RYTMU SERCA W CIĄŻY? Czy wiecie coś na ten temat? Czy arytmia nasila się tylko przy skokach progesteronu i zmianach jego poziomu i potem organizm ciężarnej się adaptuje? Czy problemy nasilają się w miarę wzrostu poziomu hormonu?
Adopcja jajeczek?... czy w ogóle adopcja?... Shit.
 
Ostatnia edycja:
pepcia my byliśmy w Invimedzie, Invikcie,Novum na wizytach komercyjnych. Bo pierwsze podejście było komercyjne, a drugie dopiero z MZ. A więc:
Invimed zgubili badania, wizyta rejestracyjna, odbyła się z położną, a nie z lekarzem i miała to być wizyta kwalifikacyjna. Nic nam nie wyjaśniono, zlecono badania(prywatnie), które w efekcie zostały zgubione a potem się odnalazły. Nie poważne podejście do klientów, nie słyszałam dobrej opinii o tej klinice. Wzięliśmy pod uwagę te klinkę, bo dojazd był w miarę dobry i ceny przystępne. Ale odpadła...

Novum, świetny androlog, dobra ginekolog mówiąca wszystko, ale mało się nie poryczałam:-p ale wiedzieliśmy na czym stoimy. Problem dojazd, jest na obrzeżach Warszawy. No i cena procedury, w efekcie wyszło na to samo w Invikcie:-p ogólnie maja aktywacje oocytów. PGS, nie maja PGD i FAMSI.

Invicta dr Kunicki świetny lekarz, Niemoczyński również szczery do bólu, ale nie tracisz czasu... nie ma aktywacji oocytów jest FAMSI, PGD. Zniżki z lux medu są, ogólnie położne bardzo fajne. Ale dodzwonienie się na infolinie graniczy z cudem. W novum jest telefon alarmowy(chyba) 24h, a nie infolinia. U nas czynnik meski był wiec FAMSI, dojazdy no i zniżki wygrały. Dodatkowo ja szlam już do poleconego lekarza a nie do "kliniki". Nigdy nie zgubili badan, ale kolejki straszne.
 
Porównując Invicta do Invimed, pierwsza klinika wypada świetnie. Bardziej ludzka obsługa, lekarze którzy wierzą w sukces, no i przede wszystkim... naprawdę dobre laboratorium. Invimed - polowę tańszy ale adekwatnie do oferty niestety.

W Invimed nigdy nie udało się zaplodnić mojego jajeczka. W Invicta przy pierwszej próbie. W Invimed zdarzają się też "obcesowe" położne. Teksty lekarzy - dla ludzi o żelaznych nerwach. Tam jest coś nie tak. Jednak tam właśnie czekają na mnie jajca adopcyjne.

Plus Invimed - bardzo przejrzyste płatności.
 
Ostatnia edycja:
Dorota nie wiem jak to jest z serduszkiem, ale faktycznie może być problem. Pójdź do kardiologa i się dowiedz, może to tylko źle wygląda a dużo kobiet tak ma...Ja np. mam bradykardie niski puls ok.50 - 60 max. A teraz w ciąży, puls mam po 90-100 czasem ale ciśnienie 80/60 nie mogę długo stać, zmywać naczyń bo mi słabo.. Spacery na początku ciąży odpadały bo mi brakowało tlenu. Objawy miałam po prostu bardziej nasilone, ale to nie arytmia tylko leniwa pompka:-D
 
wybaczcie...ale po pracy ledwie ogarniam i chyba jutro nadrobię szczegółowo... :eek:
Dorota - bardzo mi przykro :( nie poddawaj się, walcz i dąż do upragnionego celu. Ściskam!

Bety ty zaciskaj kolana a ja zaciskam mocno kciuki!!
Najki fantastycznie ze wszystko tak szybko idzie oby trzeci raz był tym najszczęśliwszym
fruit dziękuję Kochana :) pędzę jak burza..szkoda tylko że bez efektu :no: Ale tym razem BĘDZIE INACZEJ!

Pepcia witaj :) ja jestem w Invikcie we Wroc
 
Ostatnia edycja:
reklama
Do góry