Niedługo mama
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 16 Listopad 2020
- Postów
- 2 521
A tak Twoja opcja lepszaZaśniad też chodził mi po głowieale uczepilam się ewentualnych bliźniaków
![]()





Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
A tak Twoja opcja lepszaZaśniad też chodził mi po głowieale uczepilam się ewentualnych bliźniaków
![]()
U mnie też był jeden zarodek i beta rosła prawie 300%A tak Twoja opcja lepszabo nie dodałam że u mnie to było przy podaniu jednego zarodka
ale faktycznie przy dwóch też miałam dreszczyk emocji , że bliźniaki
![]()
Tak bardzo mi przykroU mnie niestety beta spada, wczoraj juz 1000 wiec odstawiłam luteine wczoraj. W czwartek mam usg w klinice czy sie oczyściłam. Przez tel lekarz mowil ze transfer moze byc we wrzesniu.
Po jakim czasie po odstawieniu bede krwawić? I czy któraś podchodziła po poronieniu odrazu po miesiacu do transferu?![]()
FantastycznieHej dziewczyny dziś beta 798 więc pnie się do góry
dziękuje@Mamąbyć93 trzymam mocno kciuki za Ciebie/za WasMogłoby nam się jutro udać, prawda?
Choć ja nie mam w sobie takiego entuzjazmu jak za pierwszym razem. Mam wrażenie, że to się nie ma szans udać, ale to wina kliniki i ich podejścia do klientów![]()
Hmmm, moze ktos bardziej doswiadczony sie wypowie bo ja jestem po 1 transferze i juz 1 poronieniu. Ale mialysmy transfer w równym czasie.Cześć! 3 sierpnia miałam kriotransfer na cyklu sztucznym 5-dniowego zarodka. Podczas implantacji (tak mi się wydaje) miałam lekkie ból jak przy okresie. 16 sierpnia (13 dni po transferze) zrobiła betę wyszła 286, po dwóch dniach 18 sierpnia wyszła 527. Wrzuciłam wynik w jakiś kalkulator przyrostu bety i niby ok. Tyle nic nie czuje jakbym była w ciąży, zero objawów. Tyle że często na siusiu i ból piersi. Wizytę mam dopiero 1 września, ale już nie wytrzymałam, musiałam sprawdzić co i jak i wczoraj byłam na pierwszym USG u innego ginekologa, było to 22 dni po transferze i było widać tylko bardzo wczesny pęcherzyk ciążowy. Zmartwiłam się bardzo. W pierwszej ciąży (też z in vitro było już widać pęcherzyk żółtkowy. Czy jest jeszcze szansa że się udało? Jak myślicie? Ja już tracę nadzieje![]()