Witam Kobietki, jestem nowa, ale często bywałam gościem przy Waszych rozmowach:-),dzisiaj myślałam, że dzień 26 maja będzie dla mnie znamienny, ale niestety moja jedyna komórka nie chciała zostać ... :-(Nie udało się, niestety będę musiała zacząć wszystko od nowa, bo nie mam żadnych mrozików
jestem po krótkim protokole tylko 1 komórkę wyhodowałam transfer no i niestety... 
Nasze pierwsze in vitro, no i na dzień, a może noc dzisiejszą nie wiem ile jeszcze razy dam radę, nie sądziłam, że aż tak przeżyję widok JEDNEJ KRECHY...
pomimo ciągłego powtarzania sobie , że szanse są jednak małe...
Powiedzcie mi proszę, kiedy mogę wejść w nowy program??
Na dzień dzisiejszy muszę się zastanowić czy kontynuować leczenie w nO**m... choć pewnie tak się skończy- ze względu na miejscówkę ... ale niestety tylko dlatego ...bo nie czułam się tam otoczona opieką, wręcz przeciwnie w ciągu roku byłam zapisywana do różnych lekarzy (urlopy,swięta, braki terminów itp), którzy za każdym razem pytali się mnie ...co mnie sprowadza...



Nasze pierwsze in vitro, no i na dzień, a może noc dzisiejszą nie wiem ile jeszcze razy dam radę, nie sądziłam, że aż tak przeżyję widok JEDNEJ KRECHY...
pomimo ciągłego powtarzania sobie , że szanse są jednak małe...
Powiedzcie mi proszę, kiedy mogę wejść w nowy program??
Na dzień dzisiejszy muszę się zastanowić czy kontynuować leczenie w nO**m... choć pewnie tak się skończy- ze względu na miejscówkę ... ale niestety tylko dlatego ...bo nie czułam się tam otoczona opieką, wręcz przeciwnie w ciągu roku byłam zapisywana do różnych lekarzy (urlopy,swięta, braki terminów itp), którzy za każdym razem pytali się mnie ...co mnie sprowadza...

Ostatnia edycja: