przed 14 wyjeżdżamy do szpitala, ale przed chwilą rozmawiałam z lekarką. Kubusiowi trochę dzisiaj zmniejszono wartość tlenu na respi, teraz jest na 70%. Dzisiaj jeszcze będzie transfuzja, bo się zanemizował. Teraz potrzeba czasu... tak powiedziała lekarka.
Wiem, że Kubulek jest już starszy, silniejszy, że antybiotyki miał odstawione i już jego organizm zdążył się odtruć, że zawsze ładnie reagował na wszelkie podawane lekarstwa... Ale tak bardzo się boję.. nie mogę spać, bo jak zamykam oczy to snią mi sie jakies durności, nie mogę jesć. a najgorsze jest to ze nic nie mogę zrobić żeby pomóc własnemu dziecku, że mogę tylko czekać i się modlic