diabliczka83
Jestem Mamą!!!
I ja się witam, oczywiście nadal w dwupaku.
Nic sobie moje dziecko nie robi ani z wypłaszania ;-), ani z zachęcania ślicznym łóżeczkiem i komodą...;-) Dolegliwości za bardzo żadnych nie mam - i tu jak czytam np KaśkęK to chyba powinnam się cieszyć. Bo chociaż w miarę normalnie funkcjonuję, poza oczywistym toczeniem się w nocy na siku i ogólnym toczeniem się z racji sporego już brzucha. Więc współczuję tym, co jeszcze oprócz oczekiwania muszą tak podle się czuć. No ale z drugiej strony można pomyśleć, że jak są dolegliwości, to to będzie już niedługo, a jak nic się nie dzieje? Inna rzecz, że nie ma zasady, jak same widzimy po opisach porodów już rozpakowanych dziewczyn.
Jak do piątku nie urodzę, mam się znowu zgłosić na kontrolę do mojej gin.
A zwolnienie mam do terminu porodu, tj.27.04 - ciekawe, czy w razie "przeterminowania" da mi potem jeszcze L4, czy to już idzie z macierzyńskiego? Chyba jest dowolność, wiecie coś o tym?
Ja tam wolę nie urywać macierzyńskiego jeszcze przed porodem, bo po nim wracam od razu do pracy, więc chciałabym aby było jak najdłuższe jak już dzidziuś będzie z nami... No zobaczymy, może jednak do poniedziałku COŚ się wydarzy...
Dziewczyny, proszę Was jeszcze raz, napiszcie w takiej "wersji dla debili" jak najłatwiej wklejacie fotki z kompa np do postów? Ciąża pogorszyła mi pamięć, wiem, że już to robiłam, ale... zapomniałam jak
Ziuziunia - trzymam kciuki za zdrówko Twojej córeczki!!!
Mam prośbę - pościskajcie dzisiaj też trochę za mnie, o 16-ej mam egzamin, będzie lanie wody takie, że Tytanic przy tym to pestka
Nic sobie moje dziecko nie robi ani z wypłaszania ;-), ani z zachęcania ślicznym łóżeczkiem i komodą...;-) Dolegliwości za bardzo żadnych nie mam - i tu jak czytam np KaśkęK to chyba powinnam się cieszyć. Bo chociaż w miarę normalnie funkcjonuję, poza oczywistym toczeniem się w nocy na siku i ogólnym toczeniem się z racji sporego już brzucha. Więc współczuję tym, co jeszcze oprócz oczekiwania muszą tak podle się czuć. No ale z drugiej strony można pomyśleć, że jak są dolegliwości, to to będzie już niedługo, a jak nic się nie dzieje? Inna rzecz, że nie ma zasady, jak same widzimy po opisach porodów już rozpakowanych dziewczyn.
Jak do piątku nie urodzę, mam się znowu zgłosić na kontrolę do mojej gin.
A zwolnienie mam do terminu porodu, tj.27.04 - ciekawe, czy w razie "przeterminowania" da mi potem jeszcze L4, czy to już idzie z macierzyńskiego? Chyba jest dowolność, wiecie coś o tym?
Ja tam wolę nie urywać macierzyńskiego jeszcze przed porodem, bo po nim wracam od razu do pracy, więc chciałabym aby było jak najdłuższe jak już dzidziuś będzie z nami... No zobaczymy, może jednak do poniedziałku COŚ się wydarzy...
Dziewczyny, proszę Was jeszcze raz, napiszcie w takiej "wersji dla debili" jak najłatwiej wklejacie fotki z kompa np do postów? Ciąża pogorszyła mi pamięć, wiem, że już to robiłam, ale... zapomniałam jak

Ziuziunia - trzymam kciuki za zdrówko Twojej córeczki!!!
Mam prośbę - pościskajcie dzisiaj też trochę za mnie, o 16-ej mam egzamin, będzie lanie wody takie, że Tytanic przy tym to pestka



Julian miał przez dwa dni apatyt jak smok, posiłki co dwie godziny i to z obydwu piersi, zaczęłam się martwić czy moja mleczarnia temu podoła.
W dodatku moje piersi nie są już twarde jak kamienie, a więc nie wiem jak dużo mam pokarmu a jak ściągałam laktatorem to niewiele tego było (40ml). :-(
Teraz czekam do czwartkowej wizyty położnej i ważenia, wtedy będę ostatecznie wiedziała jak to jest z tą moją laktacją. ;-)
no i pobolewania po cc jeszcze...
