szczesliwa
Fanka BB :)
moja tak nie ma -ale za to często miewa oczy jak 5 zł w srodku nocy ;-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
no i spalam godzinke jak narazie teraz jak nie padne to pojde spac jak sie zacznie na dworze robic jasno
ale ze mnie boidupa
pozabijam jutro M. za ukrywanie przedłuzacza i mojego cholernego ojca który nie pozwala zrobic prądu porządnie!!! a lodówka się rozmrozi a tam moje mleko.... moze wyrzyma jeszcze 3 godzinki... 
u nas się zdarza coś podobnego... tylko Maks rzadko się budzi po tym jak zapłakał przez sen. Najgorsze dla mnie jest jak robi z buzi podkówkę a później jest takie piskliwe popłakiwanie - prawie zawsze przez sen bez budzenia się. Budzi się po takim porządnym zapłakaniu ale udaje mi się go chwilką głaskania uspokoić i spowrotem zasypia.Moje kochane!!!Czy wasze dzieciaki tak tez maja...
Simran sie jak narazie (odpukac) super chowa...
ale od kilku dni ni z tego ni z owego budzi sie w nocy i w ciagu dnia tez potrafi...oczy w 5 zl jakby nie poznawala gdzie jest i rozklada raczki albo budzi sie z placzem i nei mozna jej uspokoic....wczoraj w nocy co zasnela to po 30 min sie budzila...potem jakos zasnela bo moja mama potrzymala ja za raczke...ale dzis w dzien to samo bylo....co to moze byc??
w podkowke tylko jak chce wymusic zeby wziasc ja na rece jak widzi ze nic nie pomaga...Ja się najpierw przywitam bo zawsze o tym zapominam
u nas kolejna przestawiona nocka - czyli po kąpieli (około 19-20) jemy i śpimy do 3 później budzimy się 6:30 - 7 czyli samo szczęście bo ja i tak o 6:00 muszę wstać i jak skończę szykować męża do pracy to on je śniadanko razem z synkiem![]()
u nas się zdarza coś podobnego... tylko Maks rzadko się budzi po tym jak zapłakał przez sen. Najgorsze dla mnie jest jak robi z buzi podkówkę a później jest takie piskliwe popłakiwanie - prawie zawsze przez sen bez budzenia się. Budzi się po takim porządnym zapłakaniu ale udaje mi się go chwilką głaskania uspokoić i spowrotem zasypia.
taki nagły płacz to podobno przy kolkach jest - zaczyna i kończy się nagle... no i takie miałam podejrzenia tylko, że on trwa raptem 5-10sekund więc na kolki chyba za krótko ale nie narzekam bo wolę to niż 15 minut czy parę godzin.
teraz widzę, że Maks już się obudził więc koniec czasu na bb
Jak pomaga i nie szkodzi to dawaj - zawsze warto spróbowaćw podkowke tylko jak chce wymusic zeby wziasc ja na rece jak widzi ze nic nie pomaga...
ja to jeszcze mysle ze u mojej to moze na tle nerwowym bo mialam bardzo ale to bardzo duzo nerw w ciazy...
sporo osob polecilo mi zeby przelac nad mala 3x bialko...zabobonne ale kolezance pomogl ten zabobon

=dostałam homeopatyczne leki, instrukcję robienia okładów i masaży i mogłam iść do domu. Zastosowałam wszystkie i dziś jest o niebo.![]()


.
, normalnie taki ryk podniósł, a ja sierota musiałam go gdzieś zapodziać, na całe szczęście, mam zapas jednego fakt, że od 6 miesiaca, więc trochę duży, ale młody i tak dał się przekonać... No nic czekam na 11 i ruszam na spacer do sklepu po cumla i chyba znów kupię pojemniki do mrożenia mleka, bo już tego nie mam gdzie mieścić. 1000 ml w zamrażarce, 400 w lodówce, tak mi kapie, to już normalnie przesada
, nakazane mam jakieś żółte globulki, po których "tam" czuję się niekomfortowo, mam je na 12 dni, a potem następne na 10, i dostałam tabletki, ponoć super ale narazie nie wykupiłam, no bo jak tu coś porobić skoro ciągle coś tam mam
, i tak powiedział, żebym zaczęła brać po tej kuracji globulkowej, chociaż zaznaczył, ze przy kuracji można współżyć...
i normalnie miała taką radochę, że szok. A wieczorem to chyba mu wszystko opowiedziała co robiła w ciągu dnia... aż normalnie zaczęłam ja nagrywać
Co do zabobonów: trzeba zapamiętać, może się przydać. Mnie podobno ktoś zauroczył jak miałam około dwóch lat i ponoć babcia mnie odczarowywała, ale ona robiła to z pomocą wody święconej. 

Objawy podobne jak przy nawale: nabrzmiała i twarda pierś. Tylko, że najczęściej jest to jakaś część piersi (tak było u mnie). Przy nawale Julian spokojnie ściągał pokarm i było dobrze. Przy zastoju mleko nie spływa albo spływa bardzo powoli. Mi w szpitalu poradzili:a jakie ma objawy taki zastój? i poproszę te intrukcje okładów i masaży...![]()
Karmię Juliana tylko piersią, ale te dodatkowe wycieczki nocne do mojego baru mlecznego lekko mnie wyczerpują. :-(