reklama

Kwiecień 2009

Hej Dziewczyny!!

Już pisałam na wątku 'chlopiec czy dziewczynka' że u mnie mieszka w brzuszku chłopiec i jak nic się nie zmieni co do imienia to będzie Filip.

Sorki, że tak bez entuzjazmu o tym pisze, bo jestem przerażona tym co powiedziała mi babeczka, która robiłą mi USG. Nie mam siły za bardzo Wam tego teraz opisywać, ale muszę porobić jakieś specjalistyczne badania, bo coś u mojego syneczka jest nie tak.

Poza tym ta pani z kliniki średnio umiała to wytłumaczyć po angielsku co jest nie tak, bo to była holenderka, więc wiecie jak to jest.....ja sobie co nie zrozumiałam to dopowiedziałam. :-(

I tu jest taka procedura, że oni po moim badaniu zadzwonili do mojej położnej i dalej będę rozmawiać już z nią. Dzieki Bogu to jest Polka to mi wszystko wyjaśni czarno na białym.
Dziś po 19 muszę do niej zadzwonić i ona mnie umówi z jakimś specjalistą w szpitalu..... Boze dziewczyny jak ja się boję :sad:

Dzidzia moja ma jakąś cystę w główce i coś z jelitami.... dobra więcej nie piszę, bo klawiaturę i tak już mam cała mokrą i zresztą ledwo widzę na oczy

Teściu ( GIN) mówi że to wszystko może dziś być a jutro nie, że to wszystko zaniknie ale zbadać trzeba. Więc mam nadzieję, że wszystko jest dobrze...ale martwić się mam prawo, zresztą kto by sie nie martwił :-(


Pozdrawiam
 
reklama
nadii1 wielkie gratulacje!mam nadzieje ze znajdziesz śliczniutkie różowe bamboszki :-) Ale będzie niespodzianka :-)
W sobotę będę trzymać za ciebie kciuki i jestem przekonana ze wszystko będzie dobrze. Ja ci od siebie życzę już dziś dużo szczęścia i spełnienia marzeń.


dziekuje bardzo wszystkim za mile slowa

Ja mam tak wiele spraw na glowie przed tym slubem, ze nie mam czasu nawet by wejsc i poczytac.... Moze wieczorem uda mi sie cos nadrobic a jak narazie uciekam dlaej sprzatac pozdrawiam
 
aha83 oj ty bidulko:zawstydzona/y: sama niewiem co mam napisac:zawstydzona/y: po twoim poscie jakos mi sie smutno zrobilo:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: mam nadzieje, ze wszystko sie wyjasni i okaze sie, ze jest ok.. trzymaj sie jakos, choc wiem, ze tylko latwo sie tak mowi.. daj znac, co powiedziala twoja polozna..
 
aha83 ja też wierzę, że wszystko będzie w porządku i po dokładnym badaniu okaże się, że maluszek jest zdrowy :-) wiem, że mimo iż tyle osób Cię wspiera i pociesza, czujesz się w tym wszystkim sama, dlatego musisz być bardzo silna. Opłaci się, zobaczysz :-)
a w któreś wakacje spotkamy się w Ełku, na spacerku z naszymi ślicznymi i ZDROWYMI synkami :-) nie ma innej opcji! :-)
 
Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia....troszke już ochłonęłam :happy: poczytałam na necie, że ta cysta w główce sama powinna zniknąc do 30 tyg, a o jelitkach nic więcej nie wiem.....poczekam na opinie specjalisty.

Dobra trzeba się wziaść w garść ... :tak:

MaLea podpisuję się pod pomysłem wspólnego spaceru z syneczkami ......
 
aniołek - życzę żeby w paczce był ten wymarzony mikołaj z marcepanem:-D, a w ogóle pocieszyłaśmnie pisząc kiedyś, że jeszcze Julkę nosisz - bo ja mojego urwisa też jeszcze często dźwigam, a potem się boję - no ale nie mogę jakoś przestać:dry:

dzieki, udalo sie i zjadlam sobie marcepan oblany czekoladom mniam:-)
nosze ja niby niepowinnam bo lekarz zabronil ale jak ona przyjdzie i chce sie przytulac i placze zebym ja na raczki wziela to niemogla bym jej odmowic.
 
Hej Dziewczyny!!

Już pisałam na wątku 'chlopiec czy dziewczynka' że u mnie mieszka w brzuszku chłopiec i jak nic się nie zmieni co do imienia to będzie Filip.

Sorki, że tak bez entuzjazmu o tym pisze, bo jestem przerażona tym co powiedziała mi babeczka, która robiłą mi USG. Nie mam siły za bardzo Wam tego teraz opisywać, ale muszę porobić jakieś specjalistyczne badania, bo coś u mojego syneczka jest nie tak.

Poza tym ta pani z kliniki średnio umiała to wytłumaczyć po angielsku co jest nie tak, bo to była holenderka, więc wiecie jak to jest.....ja sobie co nie zrozumiałam to dopowiedziałam. :-(

I tu jest taka procedura, że oni po moim badaniu zadzwonili do mojej położnej i dalej będę rozmawiać już z nią. Dzieki Bogu to jest Polka to mi wszystko wyjaśni czarno na białym.
Dziś po 19 muszę do niej zadzwonić i ona mnie umówi z jakimś specjalistą w szpitalu..... Boze dziewczyny jak ja się boję :sad:

Dzidzia moja ma jakąś cystę w główce i coś z jelitami.... dobra więcej nie piszę, bo klawiaturę i tak już mam cała mokrą i zresztą ledwo widzę na oczy

Teściu ( GIN) mówi że to wszystko może dziś być a jutro nie, że to wszystko zaniknie ale zbadać trzeba. Więc mam nadzieję, że wszystko jest dobrze...ale martwić się mam prawo, zresztą kto by sie nie martwił :-(


Pozdrawiam
Aha trzymaj się ciepło! Wszystko będzie dobrze, bo inaczej być nie może. :tak:
Ja trzymam mocno zaciśnięte kciuki. Twój teść na pewno ma racje, nasze dzieci rosną i rozwiają się, i to co dziś jest nie tak jak powinno, jutro się zmienia i jest w porządku. Zrób wszystkie badania i pamiętaj, że strach ma wielkie oczy... :-)
 
reklama
aha83 trzymam kciuki za cCebie i Filipka, na pewno wszystko będzie dobrze, bo inaczej byc nie może :tak:
nadii1 bo jeszcze nie miałam okazji, gratuluję zamążpójścia lada chwila :-), z tej okazji już dziś życzę Ci przede wszystkim szczęścia na nowej drodze, i wszystkiego czego tylko zapragniesz :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry