reklama

Kwiecień 2009

A ja już po ślubie :-)
Było cudownie i oczywiście nie obyło się bez łez!:zawstydzona/y:
,,Bucikowa niespodzianka” zrobiła furore i wszyscy byli zaskoczeni i mój K też, ale bardzo się ucieszył.
Oj piękne są w życiu chwile…:happy::happy::happy:

Nadii wszstkiego dobrego na nowej drodze życia dla WASZEJ CAŁEJ TRÓJKI :-)

Ja jak wspominam swój ślub to też mi się łezka w oku kręci..... tyle przygotowań .. a tylko jeden dzień., który w dodatku mija jak sekunda. Ale oczywiście wszystko jest warte tego :tak:
 
reklama
aha83 i właśnie z takim podejściem trzeba iść :-) dobrze, że nie musimy Cię już instruować :-D trzymam kciuki i czekam na dobre wieści :-) zobaczysz, że wyjdzie Ci to na dobre, bo przynajmniej pojedziesz do Polski spokojna, że dokładnie Cię przebadali :-)
nadii1 super że się wszystko udało :-) a że buciki zrobią furorę to nie miałam wątpliwości :tak:
ewelyn_m różowe gratulacje :-)
 
Ostatnia edycja:
Napisał nadii1

A ja już po ślubie :biggrin2:
Było cudownie i oczywiście nie obyło się bez łez!:zawstydzona/y:
,,Bucikowa niespodzianka” zrobiła furore i wszyscy byli zaskoczeni i mój K też, ale bardzo się ucieszył.
Oj piękne są w życiu chwile…:happy::happy::happy:

super ze wszystko sie udalo i poszlo tak jak chcialas gratuluje

ewelyn_m gratuluje:-):-)
witam
ja własnie nastawilam wode na swojom inke:-)mi sie troszke plany na dzisiejszy dzien pokrzyzowaly Julia i ja obudzilysmy sie z takim strasznym katarem ze raczej nigdzie dzis nie wyjdziemy:-(
AHA powodzenia na badaniach i daj znac jak poszlo
Niktosiaaa niemartw sie napewno wszystko ok, synek mojej kolezanki tak uciska ja w srodku ze juz ledwo co chodzi noga prawie niemoze ruszac a lekarz jej powiedział ze dzidzia jest zle ulozona i jak sie przewroci to wszystko wroci do normy, moze i uciebie tak jest.
milego dzionka dziewczyny :-D
 
Ostatnia edycja:
dzien dobry wszystkim:-)
ja dalej chora:baffled: gardlo dalej boli, kaszli mnie strasznie, a do tego katar:baffled: dzis postanowilam, ani na chwile nie ruszac sie z domu i mam nadzieje, ze uda mi sie podkurowac.. mialam jechac do pracy po pieniadze i oddac L4, ale najprawdopodobniej pojade jutro, bo niechce ryzykowac, ze calkowicie mnie rozlozy.. mezus nakupowal mi gazetek, wiec pewnie bede lezec i czytac.. a raczej ogladac obrazki, bo na czytaniu ostatnio nie moge sie skupic:zawstydzona/y:
troche jestem zla, bo mielismy zaczac sprzatac mieszkanie po tym remoncie, nio ale ja nie mam sily rekami i nogami rszac, a mezus do pracy zaraz wychodzi i bedzie dopiero wieczorem.. takze remont mam skonczony, a wszedzie narzedzia, pedzle, farby itd:baffled: nio ale moze jutro sie zawezme i zaczne cos sprzatac.. wsumie to juz niewiele czasu do swiat, takze pasuje sie za to wziasc.. a jeszcze najprawdopodobniej bedzie u nas przyjecie po chrzcinach mojego braciszka (w 2 dzien swiat), bo oni maja male mieszkanie, a lista gosci dluga, takze wszystko musi blyszczec..
 
Witam.A ja czekam na koleżanke z bb;-)
Dziecko na spacerze z dziadkiem.
Tylko brzuch jakoś nie teges.Troche się po domu pokręciłam,chyba za dużo:zawstydzona/y:
Malutka-zdrówka.
Aha-trzymam kciuki.
Nadii-wszystkiego naj naj,niech się Wam dobrze wiedzie:tak:
Niktosia,no nie wiem,mi to na skurcze wygląda:baffled: a wieczorem,bo zmęczona jesteś.Ale to tylko lekarz moze ocenić.
Miłego dnia.Pa.
 
Dzień dobry Kwietnióweczki. :-)

Ja jutro mam wizytę u jakiegoś specjalisty w szpitalu i się już denerwuję, bo mój mąż nie pojedzie ze mną i sama muszę się do tego szpitala wybrać. Troszkę się tym dodatkowo stresuję, bo jeszcze tutaj nie byłam w szpitalu i nawet nie wiem dokładnie gdzie on jest. A ja mam takiego stresa jak muszę jechać gdzieś w nieznane miejsce, oczywiście tylko tu w HOlandii, bo w Polsce to zawsze po polsku się dopytasz i bez stresu wszędzie trafisz...:baffled:
Znam ten ból... :dry: W Polsce nie byłoby żadnego problemu z rozmową na najbardzej skomplikowane tematy, a tutaj czasem jak dochodzi do bardziej specjalistycznych rozmów medycznych to muszę prosić o powtórzenie lub wytłumaczenie z mniejszą ilością specjalistycznych zwrotów. Na szczęście lekarze są zazwyczaj bardzo mili i nie robią z tego żadnego problemu. :tak:
Trzymam kciuki, dasz radę. :-)

Witam!!!

Więc wróciłam od lekarza i ciąża przebiega prawidłowo beż rzadnych komplikacji:tak:więc sie uspokoiłam i wiecie co pod sercem noszę dziewczynkę strasznie sie cieszę że już wiem i mojemu mężowi tak się marzyła dziewczynka:-D

pozdrawiam i udanej nocy
Super wiadomość! Gratuluję córeczki! :-)

A ja już po ślubie :-)
Było cudownie i oczywiście nie obyło się bez łez!:zawstydzona/y:
,,Bucikowa niespodzianka” zrobiła furore i wszyscy byli zaskoczeni i mój K też, ale bardzo się ucieszył.
Oj piękne są w życiu chwile…:happy::happy::happy:
Super, że wszystko się udało i że na resztę życia masz cudowne wspomnienia z tego wyjątkowego dnia! Twój mąż nie mógł dostać lepszego prezentu! Wszystkiego najlepszego! :-)

ja dalej chora:baffled: gardlo dalej boli, kaszli mnie strasznie, a do tego katar:baffled: dzis postanowilam, ani na chwile nie ruszac sie z domu i mam nadzieje, ze uda mi sie podkurowac.. mialam jechac do pracy po pieniadze i oddac L4, ale najprawdopodobniej pojade jutro, bo niechce ryzykowac, ze calkowicie mnie rozlozy.. mezus nakupowal mi gazetek, wiec pewnie bede lezec i czytac.. a raczej ogladac obrazki, bo na czytaniu ostatnio nie moge sie skupic:zawstydzona/y:
Malutka – kuruj się i szybko wracaj do zdrowia. :tak:
 
Ja, test obciążenia glukozą, miałam robiony jeszcze przed zajściem w ciążę, jestem genetycznie obciążona ryzykiem cukrzycy (moja mama jest na isulinie, jej brat jest cukrzykiem, a dziadek też miał cukrzycę). Musiałam być na czczo i po pierwszym pobraniu krwii dostałam do wypicie butelkę (chyba 0,5l) słodkiego ulepku o smaku porzeczkowym, nie było takie najgorsze, potem krew pobierano mi przez 2h co 30 minut. Najbardziej przeszkadzał mi welfron w ręce, ale lepsze to niż kłucie co pół godziny. Teraz na to badanie idę w 28tc i chyba będzie wyglądało tak samo.

Wczoraj byłam cały dzień na nogach, najpierw wizyta u ortodontki, potem lunch z moim M, a potem bieganie po sklepach za ostatnimi prezentami. Niestety jeszcze dwa zostały do załatwienia. :dry:

Dziś odpoczywam i zabieram się do zrobienia własnoręcznie jednego prezentu. Oby tylko wena mnie nie opuściła. ;-)
 
Hejka

Malutka życzę szybkiego powrotu do zdrówka, a póki co zostaw to sprzątanie i kuruj się, bo to ważniejsze.

Aha trzymam kciuki za Twoje badania. Będzie dobrze!

Niktosia mnie też to wygląda na skurcze, ale na tym etapie ciąży to nie musi ozanczać nic złego, najlepiej skonsultuj z doktorkiem.

Nadii gratulacje!!! Małżeństwo to podróż w nieznane więc życzę Wam Szczęśliwej Podróży:-)

Gabi nie kręć się za dużo po domku i pilnuj brzusia, coby nie bolało:tak:

A ja dziś rano dostałam jakiejś mega trzęsawki po fenoterolu. Już niby się przyzwyczaiłam i jest lepiej ale najgorzej właśnie rano jak biorę na czczo. Wczoraj nie zjadlam kolacji i dzisiaj chyba dlatego tak sie nasiliły te objawy. Ale już ok...
Musiałam dzisiaj wykorzystać ostatni dzien kiedy mój M jest w pracy i zapakować prezent dla niego, bo później już będzie ze mną cały czas w domku i nie mialabym okazji żeby to zrobić bez jego wiedzy. Przynajmniej mam już z głowy:-)
No a teraz leżę dalej...;-)

Milutkiego dnia
 
nadii1 - wszystkiego dobrego na nowej drodze życia:happy:

malutka - życzę zdrówka!

aha - trzymam kciuki!

ewelyn - gratuluje dziewczynki!

ma dunia - ciekawe co to za prezent, który robisz sama?:happy:

a ja jutro wybieram się na połówkowe - mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze no i ciekawe czy synek czy córeczka:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry