reklama

Kwiecień 2009

dobrze, że mielone zakupiłam bo mnie na te kotleciki naszła ochota (resztę na szczęście mam) - ale to raczej na jutro bo dziś obiecana zalewajeczka, za którą się zabieram... nigdy nie lubiłam kiszonych rzeczy i nadal nie lubię a przez was mam ochotę na kapustę - po prostu masakra!!
trzymajcie się ciepło bo pewnie do kompa dopchnę się dopiero jutro bo po obiadku szkoła a później nie mam sumienia mężowi kompa blokować :D
 
reklama
Byłyśmy w przychodni - grypa :baffled:, plus takie, że antybiotyku nie trzeba.

Oj ta Twoja niunia biedna, mój chrześniak jak chodził do przeczola to 3 dni w przeczolu, potem min. tydzień w domu bo chory, 3 dni w przeczkolu, tydzień chory i tak prawie przez 2 lata, teraz jest w zerówce i jakoś lepiej ,,odpukać"

Ale wy smakołyki robicie na ten obiad mniam mniam, a ta pomidorówka to już wogle cudeńko, taką mi ochote narobiłyście...

Ja dziś na obiadek mam kurczaczka, ziemniaczki smażone, kiszoną kapustę i mizerie:-)
 
Czesc Laseczki:cool2: w koncu sie dorwalam do pisanka:-)wzielam sie dzisiaj troche za sprzatanie, wydatnie pomaga;p mi 2,5 letnie dzieciatko kuzynki meza, aniolek imieniem Nikola:-) aniolek, ale taki rogaty...koty maja stan przedzawalowy i siedza pod lozkiem, a mlode wlasnie zasnelo, skonczyl sie Krecin na mini mini i normalnie jakby narkoze dostala;-) kuzynka meza zadziwiona, jak mi sie to udalo, no skad mam wiedziec, skoro mnie sie nawet kury udaje uspic...:-p a ja dzisiaj na obiadek mialam rybke, takie mniamusne fileciki z soli, do tego kuskus z sosem pomodorowo smietankowym i mizeria. I za moment polegne chyba obok malej...nie no, nie moge polec, za moment znajomi przyjezdzaja, musze alenstwo stransportowac na parter do mamy;-)

Pytanie z innej beczki - ma ktoras jakas metode na pozbycie sie biedronek z mieszkania? Normalnie plage mamy....

Zdrowiejcie Borajstwa, wywalcie zarazki za okno;-)
 
oj widze, ze sie temat przerzucil na obiadki:-D hi hi kurcze, ale wy dziewczyny macie z ta ryba;-) mnie to calkowicie odrzucilo od ryb jakichkolwiek:baffled: ale jakies miesko to bym sobie zjadla wsumie i juz dzis kombinuje co by jutro na obiadek wymyslic.. moze jakis gulasz, no zobaczymy;-) jak sie naczytam dzisiaj o jedzonku to do jutra zmienie koncepcje:-D hi hi
aha83 ja fasolke szparagowa mialam na obiadek dzis;-) mezus wrocil z pracy i stwierdzil, ze on na fasolke ma ochote, wiec zrobilismy fasolke, bo to dosc szybko sie robi:-D hi hi inna sprawa, ze on dostal jakiejs zajafki na ta fasolke i przynajmniej raz w tygodniu ja jemy na obiad;-)dla mnie lepiej wsumie, bo raz dwa i obiadek gotowy:tak:
nio, ale jak moj tata uslyszal, ze znowu jemu fasolke(akurat zadzwonil) to zrobil mi mega wyklad na temat tego, ze mezowi to powinnam miesko na obiad gotowac, bo to jest to co faceci lubia najbardziej jesc:baffled: i badz tu czlowieku madry.. jeden mowi co innego, drugi co innego:szok:
a mnie wlasnie smak zlapal na parowki, wiec lece do lodowki i nawet nie bede ich grzac, zeby mi sie nie odmienilo, tylko zjem tak na surowo:-D hi hi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry