reklama

Kwiecień 2009

Aniołek,dobrze,że się odezwałaś.Odpoczywaj,mam nadzieję,że wsio będzie dobrze z Twoją szyjką:tak: Tylko w pon. napisz od razu i już nas nie strasz.
 
reklama
Aniolek dobrze, ze jest ok:-)

M mnie goni, ze mam nie lazic, tylko lezec, no ale do kibelka przeciez musze...;-) Junior nadal laduje lapka w okolicy yhyhy, a swoja droga puk puk odpukac - pechez mi sie trzyma dzielnie, krotko przed zafasolkowaniem mialam ostatnie zapalenie i nie zdazylam do konca wyleczyc, balam sie, ja to bedzie, ale sok tymbarkowy z zurawinka jednak dziala, polecam, zwlaszcza do tego serniczka hihi:tak: a poniewaz jednorazowo mozna zapodac serek plesniowy, dzisiaj na kolacyjke M juz zapowiedzial makaron z takim wlasnie serowym sosikiem - to jest masakra, a strasznie szybciutko sie robi;-)

Lezaczki i chodziki, czyli wszystkie Kwietnioweczki pozdrawiam nieco spiaco:tak:
 
Cały dzień głowa mnie boli i bark humoru, a teraz jeszcze mój K przebił wszystkie 4 opony w samochodzie - to się nazywa być zdolnym :wściekła/y::wściekła/y::szok::wściekła/y::wściekła/y:

Jeszcze chyba dzidzia się tak ułożyła, że na pecherz ciśnie, mam wrażenie, że mi sie mocno susiu chce, ide do Wc, a tam kilka kropel tylko...
 
moze po prostu chcial kupic nowe i nie wiedzial jak ci to powiedziec, wcale sie bym nie zdziwila gdyby muj wpadl na taki pomysl. albo by palil kapcie az nitki by wystawaly i co wtegy trzeba zmienic no bo na lysych jedzic nie wolno
 
cześć babeczki

Aniolek dobrze, że się odezwałaś i nie przynosisz złych wieści, odpoczywaj jak najwięcej i powodzenia w poniedziałek:tak:oczywiście daj znać po wizycie:tak:

Jeśli chodzi o ruchy maleństwa to ja do tej pory czułam je i na górze i bardzo tak na dole jak piszecie i każde USG potwierdzało że mała jest głową w dół ułożona. Od wczoraj jednak czuję takie porządne rozpychanie ale tylko na górze pod żebrami z obu stron, a w dole prawie wogóle. Myślicie że mogła zmienić pozycje i już nie jest ułożona główkowo? Kurcze, bo ja bym chciała zeby ona juz tak została głową w dół, a nie w ostatniej chwili się wypięła dupcią do wyjścia,hmmm:confused: ciekawe... Bo teraz to już tam coraz ciaśniej i mniejsze szanse na zmianę pozycji.

A jeszcze szczesliwa sie nie odezwała od wczoraj po wizycie, co nie? Ciekawe czy choróbsko ją nie rozłożyło.
W każdym razie wszystkim chorym życze duuużo sił i szybkiego powrotu do zdrówka. A leżącym wytrwałości:tak:
 
w kwestiach kulinarnych to objadłam się na obiad kurczakiem, ziemniakami i surówką z marchewki z jabłkiem, do tego od razu zrobiłam garnek ryżu z jabłkami bo chodzi za mną od kilku dni i zaraz po obiedzie musiałam spróbować bo mi język do tyłka uciekał

M robi strukturę na ścianie, mi ochota na babranie się przeszła, tylko swoj nos wtykałam jak barwnika dodawal, widze że wielką frajdę robią mu te mazanki to mu się nie mieszam, zresztą trochę śmierdzi więc mam zakaz zbliżania

moj Wojtek też mnie trochę na pęcherz naciska, wydaje mi się że się zaraz zsiusiam a tu tylko pare kropel

M też przytył razem ze mną, śmieję się że ma taki sam brzuch jak ja
ciągle się tego wypierał, ale jak ostatnio ledwo się zapiąl w spodniach które mu do tej pory spadały to przyznał mi rację, tylko tlumaczy się częściowo tym że jest zima a on pracuje w budowlance i krócej pracuje no i mniej się rusza, ale jak ma zejść po coś do piwnicy czy do samochodu to jest wielka awantura i nie dociera do niego że troche ruchu mu nie zaszkodzi
 
reklama
zobaczcie co znalazłam na forum lutówek 2009 o wyprawce:
wpis -j- (link: https://www.babyboom.pl/forum/luty-2009-f241/wyprawka-zakupy-dla-dzidzi-i-nie-tylko-19402/index74.html)

Twoje ubrania:
Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ SIĘ Twoimi normalnymi ciuchami.

Przygotowanie do porodu:
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży

Ciuszki dziecięce:
Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

Płacz:
Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.

Gdy upadnie smoczek:
Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

Przewijanie:
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

Zajęcia:
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

Twoje wyjścia:
Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.

W domu:
Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.

Połknięcie monety:
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.


Ale się uśmiałam
:-):-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry