reklama

Kwiecień 2009

Kurna tyle sie napisałam i wszystko mi nagle szlag trafił:baffled:
tak więc zaczynam od nowa, a czuję się dziś jak wyprana więc to znów ciut potrwa:zawstydzona/y:
Gosiaczek, ada 1989, nadii uważajcie na siebie i wracajcie do zdrówka!!!!
Zimka nie znam się tak dokońca na przepisach, ale aby mieć prawo do urlopu macierzyńskiego i wychowawczego trzeba mieć pół roku opłacanych składek w bierzacym zakładzie pracy. ja tak miałam 5 lat temu, kiedy szefowa zamknęła interes a otwarł szef- jej były facet. choć miałam ciągłóść pracy bo jednego dnia odeszłam z jednej firmy a drugiego zatrudniona byłam w innej to musiałam mieć pół roku składkowego. Ja faktem poszłam do zupełnie innej firmy, ale kumpela miała teraz taką sytuację i niby szefowa wystarała się Jej o macierzyński ale o wychowawczym zapomnieć musi. Najlepiej zadzwoń do ZUS-u i dowiedz się co Cię czeka;-), może ja coś kręcę.
Niktosiaa co do mojego M, no cóż u mnie jest układ partnerski, obowiązki dzielimy na dwoje bo ja kurna gotować, prać i sprzątać sama nie będę:wściekła/y: Mój M też mieszka tam gdzie ja i o ile do automatu Go nie dopuszczę, to gotowanie i sprzątanie- czemu nie!!!! Ja też pracuję. Uwierz z potrzeby jedzenia podczas mojej pierwszej ciąży wyszedł z Niego niezły kucharz:tak:Wcześniej też gotował, lub mył gary bo jak jedno gotowało to po posiłku miało labę, ale kiedy w ciąży podczas smażenia mięs wymiotowam to wymyślał za dwoje. Teraz mieszkamy z moją mamą więc ma łatwiej, ale...nadal obowiązki są wspólne:tak: Wiesz najważniejsze jest aby być szczęśliwym a ja pomimo,że lubię zajmować się domem to lubię też aby robić coś wspólnie a dzieląc obowiązki mamy wiecej czasu na zabawę z córeczką, wyjście do kina, na wspólny spacer czy spotkania ze znajomymi. Wracając po 8 godzinach z pracy kiedy dziecko jest stęsknione rodziców i dzielac obowiazki jest poprostu łatwiej, a mój M od zawsze lubił pomagać mi w domku a i ja to lubię bo znam rodziny gdzie facet po pracy idzie spać, siada przed telewizorem czy poprostu jest zmęczony, a moim zdaniem pracujący rodzice czy małżonkowie mają prawo do zmęczenia oboje.
Nenius gratuluję dużego synka:-):-):-)
Ja o wadze Zuziaka dowiem się dopiero we wtroek, ale 6 stycznia ważyła 1508 g więc też raczej mam duże dziecko, które właśnie trenuje boks w moim brzuchu:-D
Co do wózka, my wybraliśmy bebetto murano- ok 1180 zł u nas. Fajny na pompowanych kołach,z fotelikiem samochodowym, pojemnikiem na zakupy i całkiem niedrogi.Możecie sobie Go obejrzeć i ocenić na stonie
wózek wielofunkcyjny BEBETTO Murano (kolor 150), Sklep internetowy smerfland.pl: artykuły dziecięce
Pozdrawiam wszyskie Mamusie!!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
skunkanka - takie są koło mojej miejscowości za 550 zł nowy
Wózek wiklinowy IRYS jak nowy (537270293) - Aukcje internetowe Allegro

Idę szukać czegoś na drugie danie :confused:

Kamile tak sie nie robi:-) wlasnie o cos takiego mi chodzi, ale moge zapomniec niestety, jak sie mieszka w lesie, to raczej wozek do zadan specjalnych jest potrzebny....ale dzieki, az przyjemnie popatrzec i pomyslec, ze jednak takie wozki sa;-)

U nas tez podzial. Kolacje robi M, bo wlasciwie kolacje tylko jemy razem, czasami ja machne salatke albo szpinak, choc i tego sie juz nauczyl. Wraca roznie, ale raczej poznym wieczorem. Co do reszty obowiazkow - pranie robie ja, bo cieplo od kaloryferow mamy tylko rano i po poludniu, prasowania zero, mam patent na jego koszulki i Bogu dziekuje, ze nie chodzi w koszulach do pracy;-) sprzatanie - on odkurza i wyciera podlogi, wycieranie raz w tyg, odkurzanie zaleznie od potrzeb (kocham panele;-)), u nas to wynika z moich problemow ortopedycznych. Zaczelo sie po pierwszej operacji i tak juz zostalo;-) zmywania zbyt duzo nie ma, moj kubek po porannej kawie, lyzeczki z jogurtow, pozniej wieczorem staramy sie na biezaco myc...na szczescie tutaj prawie sie nie kurzy, wiec wycieranie kurzy raz w tyg, albo zaleznie od potrzeb (patrz wizyta mamy;-)). W zasadzie wyglada na to, ze M wiecej robi, ale to nie do konca tak. Powiem Wam, wiele zalezy od indywidualnego podejscia - ja moge robic remonty, naprawy, wymieniac kolanka w zlewie, ale do babskich zajec ewidentnie nie jestem swtorzona:zawstydzona/y: no moze pomijajac szycie, teraz mam w planie zakup bialych pieluch flanelowych i obhaftowanie ich:zawstydzona/y:
 
Aga tylko że nie pracuje, bo siedze na rencie:-) I jedynym moim obowiązkiem jest zajmowanie się domem. I ja to bbb lubię. Całą resztę ma na głowie mój M:tak:
 
oj dziewczynki, ale wy dzisiaj piszecie, no no:tak:
a mi sie internet cos wiesza i juz drugi raz pisze to samo:wściekła/y: bo poprzedniego posta cos mi wcielo:wściekła/y:
nio my z mezusiem bylismy na tych zakupach i nic nie kupilismy, ani nie wypatrzylismy:zawstydzona/y: nic nam sie nie podobalo jakos tak szczegolnie.. albo on cos krecil nosem, albo ja:dry: czyli u nas 2 dzien minal na bezproduktywnym jezdzeniu za wozkiem:zawstydzona/y: nio nic, jutro po badaniach jedziemy do jakiejs hurtowni z artykulami dzieciecymi, moze tam cos znajdziemy:tak:
widze, ze dzisiaj dobre wiesci z wizyt przynioslyscie i ze nasze kwietniowe maluszki zdrowo rosna:-) super, byle tak dalej:tak: my mam nadzieje w poniedzialek sie dowiemy ile nasz Maksymilianek wazy;-)
widze, ze rozpetala sie dyskusja na temat dbania o szyjke:-D hi hi hmm.. nio ja sie zgodze z myfa i reszta dziewczyn, ktore pisaly, ze kobieta to nie sluzaca i ze uklad powinien byc partnerski:tak:wydaje mi sie za facet powinien zrozumiec, ze zona w ciazy ma gorszy dzien i nie wymagac, zeby bylo posprzatane, poprane i obiad ugotowany.. z tego co czytalam ostatnio w paru ksiazkach teraz to powinnysmy na siebie uwazac, duzo odpoczywac i nie przemeczac sie:tak:z tego co wiem mezus kazdej z nas pracuje i zarabia na utrzymanie rodziny.. wydaje mi sie, ze facet powinien dbac o swoja kobiete i dzidzie, a nie wymagac, zeby wszystko bylo gotowe i podstawione pod nos.. moj mezus tez pracuje i to ciezko, a zdarza sie, ze wraca z pracy i sprzata, gotuje czy cos tam innego robi, bo ja mam zly dzien i gorzej sie czuje:tak: powiem szczerze ja z tego powodu nie czuje jakiejs ujmy na honorze, ani nie czuje sie niepelnowartosciowa kobieta:tak: nie wspomne juz o takiej sytuacji gdzie zalecane jest lezenie i nie przemeczanie sie przez lekarza, bo wtedy to juz bym nawet palcem u nogi nie mogla kiwnac, bo tak by mnie pilnowal:-D hi hi teraz i dla mnie i dla mezusia najwazniejsza jest nasza dzidzia, a reszta zeszla na drugi plan:tak:
nio widze, ze sie niezle rozpisalam, a chcialam krotko i na temat:-D hi hi
 
Aga tylko że nie pracuje, bo siedze na rencie:-) I jedynym moim obowiązkiem jest zajmowanie się domem. I ja to bbb lubię. Całą resztę ma na głowie mój M:tak:


Najważniesze żeby robić to o się lubi, wtedy człowiek się nie męczy i jest zadowolony:-) Ja nie przepadam za pracami domowymi, a przewaznie sama musze wszystko robic...jakbym miała czekać az mój M to zrobi to utonelibyśmy w gorze smieci i naczyn:wściekła/y: i zawsze (prawie) jest tak że ja wszystko robie wczesniej bo moj mąż wszystko by robił "później" ;-) Mam nadzieje ze jak się Hania urodzi to M przejmie troszkę obowiązków :happy:Obiecał mi to :confused:
 
skunkanka fajny pomysl z tym haftowaniem:-) ja dzisiaj ogladalam pieluchy flanelowe takie zwykle biale i mi sie takie nieatrakcyjne wydawaly, ale jakby jakis hafcik na nich by to napewno bylyby ciekawe:tak: mnie tez ostatnio wzielo na haftowanie:szok: kupilam sobie wyszywanke i dzialam:-) postanowilam, ze przed koncem ciazy skoncze, a mezus powiedzial, ze powiesi to nad lozeczkiem malego, zeby widzial jaki mamusia ladny obrazek wyszyla:-D hi hi
 
Wiesz Malutka tak mnie wzielo, bo nasza polozna w szkole rodzenia miala biale, obhaftowane tym takim jakby plotkiem, nie wiem, jak sie ten scieg nazywa hehe:-) w sumie zalezy mi na bialych, przynajmniej z 5 takich chcialabym miec i moze ze dwie albo trzy kolorowe, ale nie wiem, jak sie zachowaja po gotowaniu, macie jakies doswiadczenia?..
 
a swoja droga to czas jakos przyspieszyl, przynajmniej takie mam wrazenie...dopiero byla studniowka, a tu tylko 84 dni zostaly :szok: a ja dalej nie mam workow prozniowych i nie moge zaczac prac :szok:
 
:-D
Co do wózka, my wybraliśmy bebetto murano- ok 1180 zł u nas. Fajny na pompowanych kołach,z fotelikiem samochodowym, pojemnikiem na zakupy i całkiem niedrogi.Możecie sobie Go obejrzeć i ocenić na stonie
wózek wielofunkcyjny BEBETTO Murano (kolor 150), Sklep internetowy smerfland.pl: artykuły dziecięce
Pozdrawiam wszyskie Mamusie!!!!!

A ja mam pytanko, bo na podanej stronce nie ma odpowiedzi, chodzi mi o wagę tego wózka w róznych opcjach czyli z gondola, spacerowką i fotelikiem.

Malutka a masz jakiś upatrzony sklep w Krakowie, gdzie by było bardzo dużo wózków? :-)
 
reklama
ja po obiadku i sprzataniu kuchni. dzisiaj pieklam babeczki z synkiem i tak sie nam dobrze pracowalo, ze cala kuchnia do sprzatania byla, ale radosc w oczach olka rekompensuje wszystko:-D olek domyty spi, a ja mam chwilke zeby was poczytac. niktosiaaa ja rowniez chwilowo jestem caly czas w domku, i zajmuje sie nim, a moj m. pracuje na nasze utrzymanie. ja tez zajmuje sie domem i uwazam, ze ciaza to nie choroba i zajmowanie sie domem, a u mnie jeszcze niespelna dwu letnim dzieckiem nie jest zbyt ciezkie. to fakt ze kazda z nas ma gorsze i lepsze dni, nasi m. tez je maja:tak: na poczatku ciazy jak moj m. cos mi psioczyl pod nosem, ze nie posprzatane czy cos mu przeszkadza, bo czegos nie zrobilam to wpadlam na genialny pomysl i zostawilam go z olkiem na kilka godzin, a ja zalatwialam jakies sprawy. jak wrocilam to biedny powiedzial, ze nie mial czasu wypic herbaty i zjesc;-) i zastanawial sie jak ja sobie daje rade ze wszystkim. od tego czasu juz nie narzeka, ze cos jest nie zrobione
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry