N
Niktosiaaa
Gość
Gosiaczku ja jestem w związku 12 lat i też nie wybrażam sobie sytuacji, gdy mąż wraca z pracy ( po 14 godz) a w domu syf i nie ma co jeść bo miałam gorszy dzień.Ciąża to nie choroba i nie będę sie zachowywać jak święta krowa. Rozumiem sytuację Gabi ale mi nikt nie kazał leżeć plackiem
w koncu jestesmy dorosle

