reklama

Kwiecień 2009

Hej dwupaczki :-)
Ja dzisiaj wstałam ok 11, ale to dlatego że usnęłam po 4:baffled:
Zaraz szykuję się na zkupki i do mamy na obiedek (wątrubka z cebulką, ziemniaczki i kiszona kapusta), później mam zamiar ugotować pomidoróweczkę.
Wiecie co, ja się porodu nie boję, mogłabym nawet za chwilę zacząć rodzić - zero strachu. Ale obawiam się pierwszych dni z dzidzią:confused: Czyli, pierwsza kąpiel, przebieranie, karmienie...
 
reklama
i aj sie z wami witam, troszke pozno, ale od rana mam napiety grafik:tak: obiadek sie gotuje dziecko chwilowo u babci, a ja sprzatalam samochod, bo burdel sie w nim zrobil, ze niedlugo bym do niego nie wsiadla;-)
malutka nie martw sie wszystko bedzie dobrze, napewno. kazda z nas denerwuje sie przed wizyta i to normalne:tak: ja np. jak jade do gina to zaczynam fapac schizy jak przejezdzam przez przejazd kolejowy, przy wjezdzie do miasta:tak:, a co do zlosliwosci rzeczy martwych to tak juz jest. mi np. cos sie pi..... doli pralka ostatnio. jak wyjmuje pranie, to na pojedynczych sztukach jakies plamy znajduje:wściekła/y: i da sie je wywabic tylko ludwikiem, wiec po skonczonym praniu musze je zapierac w reku i znowu prac juz mnie to denerwuje niemilosiernie:wściekła/y:
 
Zgadzam sie, fajnie mieć możliwość sprawdzenia wyników przez internet, ja chodze do diagnostyki, i jestem zadowolona, bo tam jest taka możliwość :-).

Teraz to już na prawdę znikam ;-)
 
nio to widze, ze nie tylko ja mam takiego pecha.. mam nadzieje, ze dzisiaj mezus to naprawi i bedzie po problemie:tak: nio, ale poki co mam ograniczony dostep do wc musze sie tak do wieczora przemeczyc:zawstydzona/y:
u mnie na obiadek mial byc dzisiaj zurek z biala kielbaska, juz dawno obiecalam mezusiowi, ze mu ugotuje, bo on bardzo lubi, ale jakos nie mam sily na gotowanie i stanie w kuchni dzisiaj:zawstydzona/y: chyba kupie jakies pierogi i na szybko zrobie;-)
a synus wlasnie chyba gimnastyke cwiczy:-D hi hi tak sie wierci jak niewiem co:tak:chyba chce mi humorek poprawic dzisiaj;-) ale tak jak kopie dzisiaj to jeszcze nie kopal.. zawsze czulam go gdzies na srodku brzucha, raz wyzej, raz nizej, a dzisiaj kopie po bokach:szok: wsumie ostatnio zauwazylam, ze mi sie takie dziwne boczki zrobily, ale myslalam, ze to od czekoladki i od dogadzania sobie, a tu wychodzi na to, ze to jednak nie to:-D hi hi tak powiem szczerze to w szoku jestem, bo czuje go prawie na plecach:szok:
 
Cześć kobitki :-)
Chorowitkom zdrówka, a zamiast cebuli to może miód z ciepłym mlekiem ;-)?
yyyyyy tylko nie cieple mleko:baffled: hihi;-)

Wiecie co, ja się porodu nie boję, mogłabym nawet za chwilę zacząć rodzić - zero strachu. Ale obawiam się pierwszych dni z dzidzią:confused: Czyli, pierwsza kąpiel, przebieranie, karmienie...
Mam dokladnie to samo...czy sobie poradzimy w domu, czy nie zrobie czegos nie tak, przeciez to takie kruche...

A ja sie robie na bostwo (hahahahahah) i jade do tesciowej na megawypasiony zurek - wiele zurkow w zyciu jadlam, ale jej wymiata;-) a pozniej od razu sa trzynaste urodzinki brata mojego M, wiec bede dopiero wieczorem:-)

osa a sprobuj wygotowac pralke za pomoca ace;-)
 
siemka babki.
ja niedawno zwleklam sie z wyrka a to dla tego ze wrocilam z pracy kolo 2 rano. cholera te irlandzkie obrzartusy jedli by i jedli.. ale za to na koniec nocki pochlonelam kaczke w pomaranczach i miodzie. pycha.

sylivii ja to chyba raczej bardziej sie boje porodu te pierwsze dni dobrze zniose bo najpierw polozna mi pokaze co i jak a potem mama chyba ze urodze przed 25 kwietnia (mama ma bilet na ten dzien) to bedzie gorzej
 
hejka wszystkim:)
No ja dopiero usiadłam masakra:crazy:
Marlenka mnie obudziła o 7.30 a ja zasnęłam gdzieś tak około 3 nad ranem bo nie mogę jakoś spać od dłuższego czasu:-(
Mąż wrócił ze sklepu ( o 5 wstał żeby otworzyć bo mamy sklep spożywczy i jak przyszła pracownica to przyszedł do domu ) i stwierdziłam ze pojedziemy po zakupy mięsne na cały tydzień i przy okazji odbierzemy wózek i kupiłam stelaż do wanienki jednak :tak:
wyrobiliśmy się do 11 a wiec poszło jakoś szybko. w domu drugie śniadanko i sprzątanie oczywiście razem. Pranie w tygodniu zrobiłam ( ja składam on wiesza). Maz odkurza całe mieszkanie i myje podłogę a ja sprzątam w łazience i ubikacji i tak w pokojach układam i kurze:) Garów nie myjemy bo zmywarka( cudowne urządzenie od 4 miesięcy posiadam i jak to ułatwia życie a ile czasu wolnego dla męża i dzieci:-D )
No i w końcu jest porządek jak lobię :tak:Marlenka się bawi ,Maz spi bo zawsze w sobote po sprzataniu tak sie zmeczy ze jak dziecko:-D a ja wreszcie mogłam poczytac co tam u was:-)
Obiad zrobiony to znaczy czerwony baszczyk i paszteciki do tego, wczoraj juz zrobiłam wieczorem bo na 18tą idziemy do kolego na urodziny ( jego zona Ania to moja przyjaciółka i tez w ciązy ma termin na 10 kwietnia a maż i Jarek to koledzy od nocnika:):-D
Miłego dzionka życze wam:rofl2::rofl2::rofl2:
 
Ja dałam dziś po sprzątanku, aż lśni. Za to teraz malutka bryka i się rozpycha :-)
Zaraz pojadę z M na zakupy odnośnie naszej kuchni - pewnie się wymęczę :zawstydzona/y:
Malutka - fajnie że możesz bez wychodzenia z domu zobaczyć wyniki :tak: ja to się nabiegam póki co.
Pozdrawiam wszystkie brzuchatki;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry