reklama

Kwiecień 2009

aż mi łzy poleciały :-( osa tak mi przykro :-(:-(:-( nawet sobie nie wyobrażam jak musi być Ci ciężko. Mój tata też nigdy nie zobaczy wnuka :-(
życzę Ci teraz dużo siły i zdrówka, dbaj o siebie
 
reklama
no i mam 10 str do doczytania... nie mam chyba teraz siły... za to mam już pomysł na prezencik walentynkowy dla mojego M. Bardzo mu się podoba płytka Amy MacDonald a skoro to święto bardziej dla ducha niż dla ciała to chyba w końcu ją dostanie :D
 
Witam się i ja!!!

Już jestem po pobraniu krwi i popijam herbatke ;-)

Osa tak mi przykro..... kurcze sama nie wiem co Ci napisać. :-(
Trzymaj się dzielnie :-( Łączę się z Tobą w bólu po stracie taty
Uważaj na siebie!!!!!!
 
Witam z rańca dziewuszki

Bluebel ja mam teraz zalecenie na badanie HIV lek mi mówił, że to jest teraz standardowe badanie u kobiet w ciązy.

szczesliwa jeśli nie miałas tego badania to przy morfologi możesz o to poprosić, ja uważam że to żaden wstyd trzeba mieć świadomość , że można maluszki krzywde wyrządzić.

wspominki was wzięły no to teraz ja :)

Ja poznałam mojego M ponad 3 lata temu na enternecie :zawstydzona/y: byłam wtedy w 2 letnim jak mi się wydawało powaznym związku z innym facetem .... no i tak sobie z M pisaliśmy ze sobą codziennie zbliżając się do siebie , ja oczywiście cały czas twierdziłam, że jestem z facetem którego kocham i z którym zawsze już chyba będę, ale mi w tamtym związku brakowało czegoś czegoś bardzo ważnego co dawał mi M, otóż tamten facet nie był wylewny w uczuciach, żeby mnie przytulił, powiedział, że kocha, albo że pięknie wyglądam nie wiem co trzeba było a to wszystko dawal mi M przy nim czułam i czuje się naprawde dowartościowana, kochana i piękna, daje mi to czego zawsze mi brakowało MIŁOŚĆ :-)
Nasze pierwsze spotkanie... odrazu wiedzieliśmy , że jesteśmy sobie przeznaczeni. Początki nie były łatwe, bo mój eks spokoju nam nie dawał, wydzwaniał, płakał mi do słuchawki ...... jak z nim byłam nigdy nie było rozmów o przyszłości a jak go zostawiłam to on pierdzionek zaręczynowy kupił kwiaty przez kuriera przesyłał szok miałam tego dosyć, on nigdy przez te 2 lata nie pokazał mi że tak mu na mnie zależy ale już było za późno bo ja byłam zabujana w M po uszy :rofl::rofl:

co do dzidzi to M już rok wcześniej mnie męczył bo strasznie chciał mieć ze mną dziecko, ja również chciałam ale rozpoczęłam studia uzupełniające i nie chciałam zawalać przez to szkoły więc zwlekałam i powiedziałam, że musimy poczekać rok no i w styczniu ubiegłego roku odstawiłam tabletki i zaczeliśmy działać :happy2: no i wyobraźcie sobie że działaliśmy pół roku u mówie coś jest nie tak idziemy do lekarza no i poszłam , a spóżniał mi się wtedy @ mimo, że test negatywny to jakas iskierka nadziei była no ale gin mówi, że w ciązy nie jestem dał skierowanie na badania jakie mam sobie porodzić i mówi , że będziemy działać dał mi też tabletki na wywołanie @ no i po tym jak dostałam pomyślałam sobie, że nie będę teraz się badać tylko za miesiąc jak dostane normalnie sama @ no i mija miesiąc, półtora a @ znowu nie ma :dry: pod koniec sierpnia postanowiłam zacząć stosować dietkę i zanim zaczęłam myśle sobie a zrobie teścik więc kupiłam zrobiłam a tu dwie krechy :errr: mówie Wam w takim szoku byłam, że nie wiedziałam za co złapać gdzie dzwonić komu mówić.....M nie powiedziałam bo był w trasie a ja chciałam poczekać aż wróci i zobaczyć jego reakcję, nie pomyliłam się jak dostał zdjęcie usg i smoczekm to się popłakał :rolleyes:

eh lubie wracać wspomnieniami do tych okresów rozpisałam się troche
 
hejka!!

ja już po śniadanku i czekam na koleżanke bo ma przyjsc na kawke z ubrankami ;-)

u nas biało i zimno, dzisiaj coś mam doła m mnie troche wkurzył jak przyszedł z pracy albo sama sobie coś wkrecam:baffled: ostatnio coraz bardziej mnie drażni :dry:

ja badani na hiv tez miałam robione na początku ciąży

my z m jeszcze przed ślubem staraliśmy sie o dziecko ale jakoś nic z tego nie wychodziło, byłam u lekarza czy może coś jest nie tak ale wszytsko było ok ja sie jakoś nigdy nie mogłam rozluźnić i wogóle bo mieszkaliśmy z m rodzicami w jednym mieszkaniu i ciągle wchodzili bez pukania wszedzie ich było pełno :baffled::baffled: i to był też powód do tego że kupujemy mieszkanie, stwirdziliśmy że nic na siłe i że jak bedzie miało być dziecko to bedzie a jak nie to zaadoptujemy i tu nagle jak kupilśmy mieszkanie w lipcu to prosze odrazu wciąży byłam :-) i tak jestem z wami i czekamy na córcie:tak:

Osa strasznie mi przykro że Twój tata odszedł, a nad wnukiem napewno bedzie czuwał, wiem co czujesz żbliża sie wielka chwila w Twoim życiu a tu kogoś ci brakuje ale dasz rade masz jeszcze mame ( ja nie mam obojga rodziców i też niekiedy jest mi ciężko ale jakoś musze sobie radzic)
uważaj na siebie leż jak masz leżeć i nawet sie nie ruszaj, nie możesz teraz sie zamartwiać i smucić bo to może wpłynąć na twoją ciąże i poród. Trzymaj sie i bedzie dobrze

a trosze mi łezka poleciała nic zmykam, koleżanki jeszcze nie ma to sie ide położyć pa
 
cześć dziewczynki :-)

osa, bardzo mi przykro z powodu taty, ale teraz musisz być silna.


U mnie też dziś biało, pięknie, więc zaraz na jakis spacer się wybiorę, na dzisiejszy obiad i na jutro - teściowie wymyślili sobie spotkanie z moimi rodzicami :wściekła/y:, podczas gdy moi wcale na to ochoty nie mają, cel też niejasny :baffled: dobra więcej nie piszę, bo to się nie nadaje na otwarty :zawstydzona/y:

Badań na hiv nie robiłam, ale przypuszczam, że teraz doktor mi zleci, na ostatniej wizycie zapowiedział, że następnym razem porobimy więcej badań.

A my z moim P. nie staraliśmy się w ogóle o dziecko, nigdy nie brałam tabletek, tylko jakoś tak hamowalismy się w te dni... W lipcu pojechalismy na naszą wyczekaną podróż poślubną do Egiptu, no i klimat zrobił swoje, przywieźliśmy małego faraona :-);-), zaskoczenie było ogromne, tym bardziej że mówiliśmy o dziecku, ale tak po roku ślubu, czyli koło listopada, grudnia, a że wcześniej się zdarzyło, to taka miła niespodzianka :-)
 
witajcie dziewczynki:) pogoda nie najlepsza i samopoczucie tez:( męczy mnie straszliwy katar i kaszel... mam nadzieje, ze szyjka za bardzo sie nie skróci od tego:) widze, że Wy już gotowe na przyjście maluchów, a mi się nie chce jakoś brać za pranie i zakupy, no i jeszcze musze siedziec z glukometrem i mierzyc cukier 4 razy dziennie... no ale jeszcze tylko 8 tygodni:) pozdrawiam wszystkie Forumowiczki:)
 
reklama
Dzien dobry
ja po śniadanku i czytam co u Was...

Osa bardzo mi przykro z powodu Twojego taty, trzymaj sie Kochana... :-(

Co do badania na HIV ja miałam zlecone odrazu na pierwszej wizycie w ciąży. Też niby nie mialam się czym martwić ale to czekanie na wynik... jakieś takie dziwne uczucie.
Toxo mam robione co drugi miesiac. A ostatnio z takich innych badan mialam tez próby wątrobowe i bilirubine.

U nas KTG jezeli nic sie nie dzieje to robi się dopiero od 38 tc co tydzien.

A moja historia z M jest dosć krótka. Poznalismy sie w marcu 2008, po tygodniu zamieszkaliśmy razem, a po miesiącu czuliśmy juz jakbysmy sie znali wiecznosć. Oboje chcielismy dziecka ale nie było ono specjalnie planowane, tak samo jakos wyszło;-). Pojechalismy w lipcu na wakacje, poprzez czechy austrię, słowenię, chorwację, bośnie, serbie, rumunie, węgry i słowacje (4500km). Taka objazdówka własnym samochodem z namiotem i grillem bez wygód żeby było taniej i po powrocie okazało się się, że cały czas jeździł z nami taki malutki pasażer na gape, hehe:-D Ślubu póki co nie planujemy, bo po co. Teraz sie docieramy, co z reszta widac czasem jak pisze na forum, a jak kiedys przyjdzie czas to moze i ślub będzie.

Jeśli chodzi o trobe do szpitala to ja jeszcze nie jestem spakowana ale wlasnie sie zastanawiam czy nie popakuje wszystkiego w reklamówki, a torbe M zawiezie do domu. Tak chyba higieniczniej, później reklamówki sie wyrzuci a torbe trzebaby porzadnie dezynfekowac po szpitalu.

milego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry