reklama

Kwiecień 2009

reklama
ja po spacerku nienajlepiej, dobrze ze mame namowilam zeby z nami poszla, łapiom mnie skurcze kluje szyjka i caly czas mam wrazenie jakby mi sie siusiu chcialo ale ide do toalety i nic, niby przeszlam sie kawalek odwiedzilam moja pra babcie bo znowu dzwonila ze umrze i nikt jej nieodwiedza i po ponad godzinie siedzenia przeszlam spowrotem 20min do domu a tak sie paskudnie czuje, Julka jak wrocilismy zjadla obiadek u moich rodzicow tata ja przyprowadzil i teraz jeszcze spi, niepamietam kiedy spala w dzien:szok:
 
aniolku ty chyba mialas odpoczywac i sie nie przemeczac, a nie lazic jak powsinoga;-)

manja i dzieki bogu ma kto pouzupelniac nasze braki w wiedzy w razie w:-D
 
Hejka !!!

Ja już po zakupach :-) obkupiłam małego że hohooho ale padam poprostu na ryjek, łaziłam ponad 2 godziny i targałam te zakupy. Teraz chwilkę odpoczęłam i jadę za 5 min po męża do pracy a potem to jak się walnę na kanapę to chyba nie wstanę :-D

Kurcze oby wszystko było dobrze i z naszą dzidzią kwietniową i z jej mamą.... a odnośnie Lilian to byłam przekonana , że druga córa ma się dobrze:szok: łzy mi się cisną, nie mogę pojąc takiej tragedii, bardzo mi przykro.

Dziewczyny doczytam Was póżniej, teraz lecę

Ale tak jeszcze tylko napiszę apel : nie dajcie się żadnym choróbskom i odpoczywajcie jak najwięcej, bo nie mamy zamiaru przeżywać żadnych tragedii więcej. :tak::tak::tak::tak:

Buziaczki baby boomowe przyjaciółki!!!!!:rofl2:
 
Czesc kobitki. Ale Was ciezko nadgonic. Ja wlasnie wrocilam z Oli od gastroenterologa i ze swoich badan krwi. Wscieklam sie bo znow nas do innej poradni odeslalli - tym razem immunologicznej i hepatologicznej. Sami nie wiedza co z ta moja corka zrobic......

jesli chodzi o wizyte to sama niewiem co myslec:zawstydzona/y: lekarz pomierzyl mlodego z kazdej strony i stwierdzil, ze cialka troszke nabral przez te 3 tyg.. jednak ma podejrzenie hipotrofi asymetrycznej i dostalam skierowanie na konsultacje do poradni patologii ciazy:zawstydzona/y: wszystkie pomiary oprocz brzuszka odpowiadaja obecnemu tygodniowi ciazy.. wiec to mnie troszke pocieszylo, bo jeszcze 3 tyg temu wszystkie pomiary byly opoznione o 2 tyg.. nio i z przeplywami przez lozysko cos jest nie tak i wlasnie w tej poradni maja to sprawdzic.. nio nic jeszcze troszke musze sie postresowac:zawstydzona/y: mam nadzieje, ze szybko uda mi sie dostac na ta konsultacje i ze nic zlego tam nie wyjdzie.. lekarz nam powiedzial, ze oni musza mnie przebadac i wtedy postanowia co dalej.. czy musze zostac pod ich opieka, czy moge chodzic na wizyty dalej do niego..
Nic sie nie martw, na pewno sie wyrowna : Moja tez ma troche za mały brzuszek (o 2 tyg) - powiedzieli ze po prostu szczuplak bedzie i tyle....

Maltuka ja też trzymam kciuki za Twoje Dziecko.
Nie było mnie tutaj 11 dni i zanim to jutro ogarnę to poprostu szok:szok:. Niestety moja nieobecność związana była z pobytem na Polnej w Poznaniu, gdzie pojechałąm ze skurczami:no:. Lekarzom udało się to opanować, ale jestem na fenotyrolu 16x 1/2 tabl- co półtora godziny tabletka:zawstydzona/y:
Do tego doszło ostre zapalenie jelit związane z wcześniej przyjmowanymi antybiotykami i przez 6 dni wyłam z bólu, lekarze nie wiedzieli co mi jest, ale dzięki bogu w piątek zapadła diagnoza i dziś wypisano mnie do domku z zaleceniem brania leków- w sumie 40 szt na dobę:szok::szok::szok:
Pozdrawiam!!!!!!!!
Szczerze wspolczuje. Ja z Oliwka bylam na fenoterolu od 23 tc, a od 32 to juz tylko dozylnie na PC bo sie nia dalo tabletkami zatrzymac (tez konskie dawki). Na szczescie juz niewiele zostalo :))
witam was kochane:)
sorki ze sie nie odzywalam kilka dni ale musialam dojsc do siebie po weselu, a w polsce caly czas w biegu bylismy:-) wczoraj wrocilismy do Londynu i nic mi sie nie chce:dry:
slub i wesele udane jak najbardziej, szalalam do 5 rano:tak: i czulam sie doskonale:blink:
a brzuszka prawie nie bylo widac w sukience:-)bylo suuuper

Najserdeczniejsze gratulacje :) Super fotka :-) Az sie szczescie udziela

Cześć dziewczyny. Ja to właściwie chyba się pożegnam. Jadę na kilka dni do mojej mamy, bo skurcze też mnie dopadły i pasowałoby poleżeć a z ninią sama jestem w domu i czasami nie da rady.Planuję wrócić w piątek.
Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się.
Mam nadzieję że mi trochę przejdzie bo podobno w 8 miesiącu niedobrze jest urodzić, to nawet lepiej w 7.Odezwe się jak wrócę.
Buźki.
Ja urodzilam w 35 tc, 3 tyg wczesniej dostalam zastrzyki na rozwoj pluc. Teoretycznie mala powinna wiec sama bez problemu oddychac, ssac i utzrymywac cieplote ciala. Niestety nic z tego specjalnie sie nie udalo.....A znam sporo dzieci z 7 mc ktore oddychaly same, potrafily ssac i wogole niedlugo po porodzie wypisali do domu....Wiec nie wiadomo chyba od czego to zalezy. Dodam ze moja mala nie byla jakims strasznym okruszkiem - wazyla po porodzie 2800 (przy wypisie ledwie 2400) wiec nie wiem skad jej kopoty.....

aha, ja mam 2 koszule. Nie wiem, jak jest w Holandii, ale w Polsce - w większości szpitali - nie można mieć piżamy po porodzie. Tylko koszule.
Z tego co wiem w PL nie ma przyzwolenia na pizamy, czasem nawet na majtki (u mnie w Gdyni tak bylo). W wawie ponoc jest lepiej pod tym wzgledem, ale tez tylko kooszule. Ja biore 1 na porod, i 3 na pobyt (jakbym miala miec cc to sie przyda wiecej sztuk). Zreszta pamietam ze tak mnie bolal brzuch po cieciu ze nawet wolalam koszule zamiast pizamy, choc na codzien nigdy bym nie ubrala bo nie cierpie

i witam ponownie

jednak miałam racje to nie bym jednorazowy atak bolu głowy, znowu sie zaczyna:baffled: i jeszcze jestem sama w domu:baffled:
nic ide do wyrka polezec
Łącsze sie w bolu, ja od tygodnia mam cale dni i noce bole glowy (pewnie po czesci od zap. zatok a po cesci wrocily mi migreny). Wszystkiego dobrego zycze :-)

Witam wszystkie kwietnioweczki:-)
A co do mojego gardla to jak pisalam bylam wczoraj u lekarza...no i coz antybiotyk niestety mam,cos do plukania gardla,tabletki odkarzajace gardlo i cos uodparniajacego i co najgorsze lekarz powiedzial mi,ze mam migdaly do usuniecia,bo to jest stan zapalny i dlatego mam ropnie na migdalach:-(:baffled:
tak bardzo sie zmartwilam,ze dzisiaj nie moglam spac rano tez wczesnie sie obudzilam i nie moglam usnac wiec tak sie szwedalam.Eh i jeszcze wzbranialam sie od antybiotyku a tu musze brac.Dziewczyny biore bioparox tabletki na gardlo septolete a plyn do plukania tinctura salviae(wyciag z szalwii) czy ktoras z Was wie cos o ktoryms z tych lekow,bo mimo tego,ze lekarz powiedzial ze moge brac to jak przeczytalam na ulotce nie jest wskazane branie w ciazy no a szczegolnie plukanie szalwia..i teraz mam opory przed uzywaniem tych lekow i martwie sie czy nie szkodze tym mojemu synkowi.
Ja mam juz 4 raz zap. zatok, a 2 razy bralam antybiotyk. W ciazy bezpieczne sa 2 - Bioparox i Duomox, poza tym pochodne ampicyliny (mniej bezpieczne ale mozna stosowac), Antybiotyk i tak lepszy niz infekcja.....Co do szalkwi to jedyny jej minus ze hamuje laktacje, aleto nas na szczescie jeszcze nie dotyczy. Ja wrecz juz mysle o rozpoczeciu picia, bo tak jak Oliwka juz od tygodnia mam guzki w piersiach (nadmiar mleka) i mi troche z piersi leci. A oproznic nie wolno bo mi sie skurcze nasila....Lipa. Na razie pozostaje szalwia, oklady z kapustki i cieply prysznic :)
 
Niuni,a co córci dolega?
My też pod kontrolą gastroenterologa jesteśmy,tzn. mój synuś (niedobór wzrostu i wagi,podejrzenie celiakii na szczęście biopsja wykluczyła).Tylko przez moje leżenie to zaległości mamy.Musze go koniecznie zapisać,choć właściwie nikt nic mądrego nie wymyślił,wyniki ok,tak dla czystego sumienia trzeba iść.
 
Niuni,a co córci dolega?
My też pod kontrolą gastroenterologa jesteśmy,tzn. mój synuś (niedobór wzrostu i wagi,podejrzenie celiakii na szczęście biopsja wykluczyła).Tylko przez moje leżenie to zaległości mamy.Musze go koniecznie zapisać,choć właściwie nikt nic mądrego nie wymyślił,wyniki ok,tak dla czystego sumienia trzeba iść.
Wrodzona cytomegalia spowodowala liczne dysfuncje organizmu. Mała ma uczulenie na prawie wszystko do jedzenia - stad poradnia immunologiczna (alergolog sobie nie radzi), gastroenterolog ja prowadzil bo miala ciagle krwawienia z jelit (okazalo sie ze to od tych wszystkich alergii, m.in. jest uczulona na mleko dla alergikow - teraz wkoncu restrykcyjna dieta stosowana od 4 lat dala rezultaty). Poza tym audiolog, okulista, kardiolog, rehabilitacje, SI, logopeda, naurolog (padaczka od 10 mz), endokrynolog (niedoczynosc tarczycy) i okulista (za wzgledy na inkubator, tlenoterapie i wczesniactwo).... Hepatolog z powodu cholestazy wewnatrzwatrobowej (niewydolnosc kanalikow od urodzenia, leczona ale z mizernym skutkiem). No i teraz doszedl jej nefrolog - okazalo sie ze ma refluks pecherzowo-moczowy lewej nerki. Za tydzien we wtorek idziemy do szpitala na zabieg kalibracji cewki moczowej, moze cos pomoze.....Wiec nasze zycie troche sie wokol lekarzy kreci :)
 
O to niełatwe życie macie.
Coś o tym wiem,bo mam chorą "na wszystko" siostrę.
z moim M tez się zreszta nalatałam po lekarzach.
A z cytomegalią to tak-po poronieniu zrobiłam badanie i wyszło,ze dawno temu chorowałam.M miał wtedy 2 latka.Z badania wiadomo jednak tylko,że chorowałam więcej niż pół roku przed badaniem.Pewności,czy akurat to była końcówka ciąży z M nie mam.On po urodzeniu miał poważne kłopoty,żółtaczkę,ale patologiczną,trombocytopenie,wysokie crp,i jeszcze kilka,wypisz,wymaluj cytomegalia.ale do tego doszłam dopiero po 2 latach.Jako noworodek nie był badany pod tym kątem.Mial milion innych badań,a tego nikt nie sprawdził,choć wskazania były.Ale ja wtedy o tym nie wiedziałam:zawstydzona/y:
Badanie po 2 latach dało by taki wynik jak mój,mógł chorować ze mną pół roku wcześniej,albo wtedy.
Rozwija się prawidłowo."tylko" kłopoty z nieprzybieraniem na wadze.
Niby wszystko ok.Ale na słowo cytomegalia to jednak mnie ciarki przechodzą.
 
Ech,nie wiem co się wtedy działo naprawdę.Czy to może zakażenie szpitalne było:confused: (urodził się wieczorem zdrowy 10/10,problemy się rano zaczęły).
Wyniki się unormowały i wypisali nas po 2 tyg. do domu.
W wypisie jest "niezidentyfikowana infekcja"
A człowiek po porodzie nie myśli logicznie,po za tym przy pierwszym dziecku tylu rzeczy nie wie.:zawstydzona/y:
Coś mi się robi jak sobie to wszystko przypominam.I żal mam straszny do siebie,że może coś przeoczyłam,o coś nie zapytałam.W ogóle taka głupia wtedy byłam.
Oby teraz wszystko było w porządku.I żeby mi zmęczenie i hormony logicznego myślenia nie zaburzyły:dry:
 
reklama
A okularki też mój nosi.Kurcze,jeszcze okulista.
Ja po prostu milion spraw mam w okresie kiedy przestanę leżeć,a urodzę.I absolutnie nie mogę się wcześniej rozsypać,bo tyle spraw przez to moje leżenie zaniedbanych,że nawet wymienić się nie da:wściekła/y:z samym M to ten gastro,okulista,laryngolog,ortopeda...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry