reklama

Kwiecień 2011

My już poprzestawialiśmy w sypialni :)
Posprzątaliśmy mieszkanie i zabieramy sie za obiadek. Potem mała przerwa na odpoczynek i jedziemy do kuzyna w odwiedziny i dogadać się odnośnie paru szczegółów dot. wesela. Mąż chce poustalać kilka rzeczy skoro będzie świadkiem.
 
reklama
baby gratuluję udanego debiutu! :-)
justi nie czytaj głupot, bo ja wiem ze takie czytanie to nie wychodzi na dobre, tylko jeszcze gorzej oddziałowuje na psychikę...

u mnie rodzinnie, rodzice sprzątają w dalszym ciągu (np. w szafkach), gotują obiad, M. jeździ od sklepu do sklepu, a ja leżę ;-)
zobaczylam w Świecie Kobiety fajny sweter w Carry i wysłałam M. po niego :-) i kupił mi :tak: przywiózł mi też tulipany, więc zawitała do mnie wiosna ;-)
szkoda tylko, że pobolewa mnie jakby szyjka macicy...a może to już jakies podraznienie od wpychania sobie do pochwy luteiny i globulek na infekcje...mam nadzieję, że pessar w dalszym ciągu ładnie trzyma i to nic strasznego...
 
hej hej,

no ja mam dzis wreszcie chwile wytchnienia.:-D

Josh dzis wstal niemarawy mowil ze go oczy bola, ja patrze a one cale zaropiale, smarki z nosa poprzyklejane na wszystkich czesciach twarzy i kolejne wyciekajace z dziurek a do tego kaszel "na starego emaryta";-) no ale przeszlo mu, oprocz tego kataru...
Moze dlatego dzis taki grzeczny:-D hehe


do nas wiosna chyba przyszla juz pelna para (puk puk w niemalowane:-)) bo od paru dni tem nie schodzi ponizej 10 i ogrzewanie juz wylaczone:-D:-D:-D ahhh jak sie ciesze. Dzis wyszlam bo az mi sie pielić chce i chwasty wyrywac, wiec zalozylam rekawiczki bluze (cieplo bylo ze hej) i schylilam sie do parteru, a tam bloto...:dry:
Niestety pomimo slonca i plusowych temperatur, trawa mokra i blotnista, a tak bym chciala juz kosiarke wycagnac i zaczac kosic i kosic i kosic:-D
wiem nienormalna jestem;-):-D:-D

Madek kopie, brzuch tak faluje ze mam wrazenie ze ledwo co sie tam miesci:-)

dzis na obiad kapusniak po tym pyszne mega slodkie lody - chyba jestem w ciazy:-D:-D
 
asiunia- super ze samopoczucie masz dobre, tak trzymaj do kwietnia
a u Nas zima wrocila, bialo -5, dobrze ze slonce swieci,
jestem zla ze nie mam tych srub, bo juz bym chciala miec zlozone. moze jutro naciagne kogos na castorame, bo autobusem mi sie nie chce :-(, tzn moze i chce ale musze przechodzic przez obwodnice a w moim stanie to juz nie wskazane
 
Baby - super wypadłaś, naturalnie...no i faktycznie pamiątka wyjątkowo oryginalna

apropo's pogody to u mnie normalnie jakas zamieć śnieżna - buuuuuuuuuuuuu:wściekła/y: JA CHCE WIOSNY, albo chociaż SŁOŃCA. już tak pare dni było fajnie...myślałam że już tak zostanie :-)) a tu takie cośś!!

nie wiem jak u was ten III trymestr, ale ja normalnie mam takie spadki energii życiowej, że szok, może to troche wpływ cukrzycy, choć nie sądze, bo trzymam cukry w ryzach raczej. Normalnie zasypiam na siedząco.
A tyle bym chciała zrobić, patrze na okno i już bym zmieniła firanka, znaczy sie na nową, zaraz przebuszuje allegro, ciągle coś bym zmieniała w domu. Klasyczny "syndrom wicia gniazda"
 
reklama
antonina ja nie mam cukrzycy a mam to samo, zasypiam na stojaco. A rano to normalnie tak mi sie kreci w glowie ze ustac nie moge. Do tego taka zamulona jestem przez wiekszosc dnia ze z trudem zalapuje co kto do mnie mowi... Masakra... Poziom enargi = 0.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry