antonina01
Fanka BB :)
Mnie też info o Alexandrze jakoś tak skłoniła do refleksji, że wszystko sie może zdarzyć.. Wiele z Was denerwuje sie i wróży sobie wcześniejsze porody a jeszcze zobaczycie ,że w terminach porodzicie
albo z dzień po;-) A tu ktoś kto sie super czuł rach ciach i cc.
Oczywiście nie odbierajcie tego jakoś negatywnie, chyba każda z nas życzy sobie donoszonej dzidzi, wiadomo. Po prostu nie ma co prorokować...jak ma być dobrze to będzie, nie...
Nie zmienia to faktu że jakoś "opadłam", chodze przygnębiona, oglądam filmiki o pielęgnacji noworodków i za chwile rycze że ja nic nie bede umiała zrobić., że ja tego nie wiedziałam czy owego, i wogóle że sie nie nadaje...
do tego po tym jak sie wczoraj pochwaliłam ginowi że tak mi dobrze te cukry wychodzą, jakbym wcale nie miała cukrzycy - dziś beznadziejnie
chyba pierwszy raz tak źle....
uświadomiłam też sobie że mam jakieś dziwne piersi, takie bezpokarmowe i maleńkie sutki i wogóle mówie wam.......Głuuupia jakś jestem, że szok
..........................................................
Trzymam kciuki za pierwszego naszego forumowego dzieciaczka. Zresztą jak my wszystkie chyba...
albo z dzień po;-) A tu ktoś kto sie super czuł rach ciach i cc.Oczywiście nie odbierajcie tego jakoś negatywnie, chyba każda z nas życzy sobie donoszonej dzidzi, wiadomo. Po prostu nie ma co prorokować...jak ma być dobrze to będzie, nie...
Nie zmienia to faktu że jakoś "opadłam", chodze przygnębiona, oglądam filmiki o pielęgnacji noworodków i za chwile rycze że ja nic nie bede umiała zrobić., że ja tego nie wiedziałam czy owego, i wogóle że sie nie nadaje...
do tego po tym jak sie wczoraj pochwaliłam ginowi że tak mi dobrze te cukry wychodzą, jakbym wcale nie miała cukrzycy - dziś beznadziejnie

chyba pierwszy raz tak źle....uświadomiłam też sobie że mam jakieś dziwne piersi, takie bezpokarmowe i maleńkie sutki i wogóle mówie wam.......Głuuupia jakś jestem, że szok

..........................................................
Trzymam kciuki za pierwszego naszego forumowego dzieciaczka. Zresztą jak my wszystkie chyba...
i dobrze, dzieki Bogu), zaciemnily sie i co wazniejsze - idealnie spelnily swoja role 
potem zjawiła się pani z banku krwi i gadała o krwi pępowinowej no i o różnych choróbskach przy okazji grrrrrr Jedyny przyjemny akcent to położna, która opowiadała tak fajowo o karmieniu maluszków - i jakoś z karmieniem obawy mi się zmniejszyły i się doczekać nie mogę.