reklama

Kwiecień 2011

reklama
dziekuje, dziewczynki!

anawoj, to dobrze zapamietalam :-) no to uff. naprawde, mysle, ze infekcja, ktora trwa 6 tygodni i jest tylko gorzej, tez nie jest dobra dla dziecka. np zauwazylam, ze za kazdym razem, jak kaszle, mlody bardzo mocno sie rusza, moze sie boi czy co... a przeciez biore tez ciagle jakies dozwolone dla kobiet w ciazy leki, typu paracetamol, jakies ziolowe czy homeopatyczne leki na kaszel i katar, a tez nie mozna za duzo!

anawoj,
a ile tego bralas np? jedna tabletke mam wziac, czy moge np teraz na noc jedna, jutro rano druga, wieczorem jutro znowu jedna? zeby jakas seria pojechac i wytepic chorobsko?

przyznam sie, ze u mnie juz totalna despera, wymiekam, psycha mi sieda i dlatego ryzykuje.

zaraz dodam wiesci od marmy, dostalam niedawno. jest lepiej :-)
 
Przespałam się i od razu mi lepiej, tylko czy zasnę na całą noc? pewnie nie bo będę wędrować do wc co godzinę. Dzis mi lekarz zrobił wymaz na paciorkowca, podobno zalecane w 35tyg. Jeśli chodzi o toxo miałam robione 2 razy na NFZ i za każdym razem wynik ujemny. Generalnie całą ciążę prowadzę na NFZ, płace tylko za dodatkowe usg.
 
dziekuje, dziewczynki!

anawoj, to dobrze zapamietalam :-) no to uff. naprawde, mysle, ze infekcja, ktora trwa 6 tygodni i jest tylko gorzej, tez nie jest dobra dla dziecka. np zauwazylam, ze za kazdym razem, jak kaszle, mlody bardzo mocno sie rusza, moze sie boi czy co... a przeciez biore tez ciagle jakies dozwolone dla kobiet w ciazy leki, typu paracetamol, jakies ziolowe czy homeopatyczne leki na kaszel i katar, a tez nie mozna za duzo!

anawoj,
a ile tego bralas np? jedna tabletke mam wziac, czy moge np teraz na noc jedna, jutro rano druga, wieczorem jutro znowu jedna? zeby jakas seria pojechac i wytepic chorobsko?

przyznam sie, ze u mnie juz totalna despera, wymiekam, psycha mi sieda i dlatego ryzykuje.

zaraz dodam wiesci od marmy, dostalam niedawno. jest lepiej :-)


Z Jasiem dostawałam przez tydzień w zastrzyku maxymalną dawkę ( nie wiem ile to) 3 razy dziennie, plus tysiące innych przeciwbólowych i rozkurczowych, bo miałam taki atak nerek. w tej ciąży wzięłam tylko 3-4 tabletki, ale sądzę, że jak przez 2 -3 dni będziesz brała reguralnie, to zlikwiduje stan zapalny i pomoże Ci stanąć na nogi.lepsze to niż infekcja. przy kłopotach z kaszlem, katarem itp organizm jest gorzej dotleniony, czyli dzidziuś też.a nasze dzieci już spore i dużo tlenu potrzebują

piszecie o delegacjach mężów. mój właśnie od rana jest pod Malborkiem,wróci rano, potem jedzie odebrać samochód z Warszawy ( wzięliśmy w leasing toyotę avensis) a w niedzielę rusza na Węgry. we wtorek wróci nad ranem, zawiezie mnie do Wyszkowa...i mam nadzieję, ze już posiedzi ze mną. bo jak nie, to chyba sama urodzę...no bo kto mnie do szpitala zawiezie???
 
anawoj, dzieki stukrotne. poczytalam w necie opinie o pyralginie i sa podzielone, ale ufam tobie. zreszta moj lekarz tez mowil, ze sporadycznie sie wezmie jakis lek to tez nie zaszkodzi, co innego dlugotrwale stosowanie, duze dawki, przedawkowanie.
w koncu nieraz ciezarne naprawde biora jakies leki nasercowe, na raka sie lecza, i dzieci sie rodza zdrowe.. nie, kuruje sie i koniec.
 
anawoj, dzieki stukrotne. poczytalam w necie opinie o pyralginie i sa podzielone, ale ufam tobie. zreszta moj lekarz tez mowil, ze sporadycznie sie wezmie jakis lek to tez nie zaszkodzi, co innego dlugotrwale stosowanie, duze dawki, przedawkowanie.
w koncu nieraz ciezarne naprawde biora jakies leki nasercowe, na raka sie lecza, i dzieci sie rodza zdrowe.. nie, kuruje sie i koniec.
 
mamusiaDorusia nowy awatarek widzę :)

Natchnęłaś mnie,nie ma co...!!!Mój to taki zwykły,a Twój-dziełło;-)

Petinka,Morgaine- kurcze,już nie mogę się doczekać tej chwili,gdy dzidzia wyjdzie... To,że zna się płeć ma swoje plusy i minusy i na odwrót.My konkretnie czekamy na dziecko,a płeć-no cóż-będzie co Bóg da.
Najlepsze są spekulacje znajomych i rodziny,typu: nic się nie zmieniłaś,będzie chłopak-a tu masz-ur.Marysię.A teraz:
masz brzuch jak piłeczka,będzie chłopak i...????

margola,herbatita-dobrze,że niesiecie dobre wieści,gratuluję udanych wizyt:))

Ja dziś zapracowana,ale w sypialni już widać pierwsze efekty.No i idę w bety,jutro kolejny dzień zapindalania.Obym nie przedobrzyła...

Dobrej nocki:))
A czytającym-miłej lekturki:))
 
Nadrobiłam....zjadając przy tym paczkę chipsów, bo jak pisałyście jeszcze trochę możemy sobie podogadzać :) aaaa za tydzień tłusty czwartek, to tak gdyby któraś miała jeszcze wyrzuty sumienia hihihihihihi jedząc pączki

tyle miałam pisać, ale przez ten czas nadeszły nowe, dobre wieści :) wiec nie będę pisać tych już nieaktualnych kciukasów
Choruszki strasznie mi Was szkoda - u mnie choróbsko było w domu od grudnia do stycznia, aenye TY chyba pisałaś, że nie lubisz czosnku bo mnie to uratowało i może teraz w te mrozy wymroźcie pościele i inne koce żeby pozabijać to draństwo.

Justi już chyba najgorsze za Wami, mi to się serce kraja jak patrzę jak młodego coś boli, udaję przy nim twardą, a w środku rozrywa mi się serducho z troski....tego się często obawiam, że przy juniorze (juniorach) i ich krzywdzie kiedyś ja nie wyrobię...jak młody choruje czy jak widzę, że w przedszkolu jakiś dzieciak złośliwie coś powie to we mnie lwica się budzi ;) i muszę się powstrzymywać żeby nie ingerować

Wczoraj miałam wizytę i jakoś się uspokoiłam. Nie robiła mi usg, tylko sprawdziła szyjkę (krótsza, teraz 2,2 cm ale Bianka nie napiera na nią tylko zrobiła sobie taki "worek" na główkę z macicy, obok szyjki i na razie szyka bezpieczna, no i jest twarda i zamknięta), sprawdzała też czy serducho ładnie bije i czy potwierdza się dziewuszka (i potwierdziła ;)). Ginka mówiła, że już jestem w tej bezpiecznejszej części ciąży i żebym się nie stresowała, bo są na oddziale maluszki urodzone w tym terminie i dają ładnie radę, ale powiedziała też że widząc teraz szyjkę to mówi że spokojnie conajmniej jeszcze z 4ry tyg. wytrzyma, a to będzie dobrze).

Ja też jestem jakaś niezdarna ;) ciągle odkładam kubki niby na stół a lądują na ziemi (zostaną w szafie najmocniejsze), dziś nie trafiłam z mąką, tak się omcknęła ;)

jutro gonię na targi do poznania, mam nadzieję że wytrzymam :)

Dobrej nocy Wam życzę

ps. Kobietki, które doklejacie nowe wątki może powinien powstać taki do opisywania porodu, wprawdzie Alexandra napisała już bardzo dużo, ale fajnie się czyta jak jest w jednym miejscu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry