reklama

Kwiecień 2011

reklama
baby ja słyszałam, że bdanie na toxo powinno się powtórzyć, jeśli wynik był ujemny...zwłaszcza, że toxo zaraża się nie tylko od kotów, ale też od mięsa...nie wiem, ja pewnie zrobię dla świętego spokoju. I tak znów będę robić morfologię, więc co mi tam ;)


Ja unikam kotów, a surowego mięsa nie jadłam, więc nie miałam jak się zarazić, zresztą lekarz mówil mi, że nie ma takiej potrzeby i prywatny i na NFZ, więc w sumie dwie opinie takie same, to szkoda mi kasy, juz i tak wydałam na badania majątek, niby część na NFZ, ale niewiele...
 
no wlasnie nie wiem :-( dobrze ze sie pyta :-) bo mogl mi to zakomunikowac ze musi i tyle. ale wie ze znam Jego szefa i wiem ze w takiej sytuacji by mu nie kazal jezdzic
 
A mi się łażenie włączyło, od kilku dniu wyciągam mężule na długaśne spacery, dziś sama łaziłam chyba z półtorej godzinki a wybrałam się tylko do Biedrony po buły do hamburgerów:-) jakoś te mroźne powietrze dobrze mi robi

Aaaa i mam odświeżony kolorek włosów - namówiłam mamcie żeby mi farbe nałożyła, od razu samopoczucie lepszejsze:tak::tak::tak:Jeszcze musze wymyślić jakąś fryzurkę i dzwonię do mojej fryzjerki - chciałam zapuszczać ale już mnie dobijają moje oklapłe, nieukładające się hery grrr

mitaginka, a żylaki? mój na wardze sromowej i już 4! na nodze.. powyżej kolana, udo od wewnątrz, bliżej pachwin.. chyba zależy jak duże co?!

Czy żylaki na nogach mogą być wskazaniem do cc to nie wiem, ale kojarze jak położna na SR gadała, że jak się ma właśnie żylaki to można sobie w aptece zakupić jakieś specjalne pończochy do porodu, które spowodują że nic sie z tymi żylakami nie zrobi pomimo wysiłku


pamiętam jak kiedyś rzucałam palenie.
przyszłam do domu z pracy (pierwszy dzień bez fajek) i posprzątałam totalnie wszystko!! umyłam podłogi chociaż były czyste, no i błysk w domu, usiadłam i poprosiłam M żeby skoczył do sklepu po fajki:D:D heh dopiero test ciążowy mi pomógł rzucić:D:D

Jak teraz siedze w domciu to lubię mieć porządek i codziennie rano ścieram kurze i przynajmniej zamiatam podłogi, czasem na mopie machne ale raczej myciem teraz mężula się zajmuje (choć robi to niedokłądnie ale nic nie mówie bo się potem obraża:sorry:)
A co do papierochów to ostatnio mam taką chętke że szok:szok: coprawda nigdy nie należałam do nałogowców, w wekend do piwka to tak. Jak już dzidzik będzie poza brzuszkiem to od czasu do czasu się pewnie skuszę

margola, herbatita gratuluje udanych wizyt

Jeśli chodzi o badania to chodze do Luxmedu i mam wszystkie za friko, moja firma każdemu pracownikowi abonament opłaca co jest naprawde świetne zwłaszcza w ciąży - tak więc na badaniach i wizytach u gin zaoszczedziłam sporo:tak: a wszystko niby prywatnie. DO tego przy każdej wizycie dostaję jakieś pakiety dla kobiet w ciąży z aktualnymi gazetkami, próbki kremików itp no i dwie butelki z aventu już przez to mam :-) Jedynie wydałam 290pln na badania genetyczne ale to już w innej placówce
 
Ostatnia edycja:
mi lekarka mówiła że robi się go dopiero po 35 tyg chodzi o wykrycie paciorkowca typu b którym przy porodzie może zarazić się dziecko- ten paciorkowiec wywołuje min zapalenie płuc i opon mózgowych. Jeśli go wykryją podają w czasie porodu antybiotyk dożylnie dziecku i matce

tak, to pewnie to. ja niestety mam tego paciorkowca (streptococcus agalactiae) i przy obu ciazach, i w tej tez, mam wpisane w ksiazeczce. takze juz nie musze robic, bo on na cale zycie zostaje :angry:
no ale sie ciesze (tzn ze mam to wykryte, jeszcze przed ciaza z Filipem, mialam duzo powaznych infekcji przez niego wywolanych), bo to scierwo jest naprawde jadowite - zdarzaja sie przypadki smiertelne u noworodkow, najczesciej powiklania po zapaleniu pluc, wywolywanych przez ten paciorkowiec.


adi,
wspolczuje..

margola
, bidulka.. moj synek tez cierpiacy, ciagle ma goraczke, dzis juz dwie dawki antybiotyku dostal jednak, mam nadzieje, ze mu nie zrobilam gorszego kuku.. a niech to :-(

a u mnie doopa po calosci. chyba jakis zly dzien mam. pojechalismy do gina, ale ja cos zle spojrzalam na zegarek i sie spoznilam 20min! bardzo rzadko sie spozniam, a tu taki zonk. ale mysle, a niech to, ile razy ja czekalam w kolejce godzinami, na pewno wpuscil kogos przede mna.. a tu co?! pojechal do domu!!! grrrr. oczywiscie sie poryczalam z wscieklosci, bezsilnosci i z tego, ze juz nie moge zniesc tej ciazy. na to D mnie tak zaskoczyl, tak ladnie mnie pocieszal, rozsmieszal i normalnie kocham go nad zycie. no. :-)

ale jeszcze - przyszly adaptery do wozka, ktore sobie wylicytowalam na allegro - i co??? kuzwaaaaa jestem jakims mega kretynem chyba, albo juz sama nie wiem, bo kupilam zle!!!! ewidentnie pisalo DO PEG PEREGO, do maxi cosi sa zupelnie inne, ale ja jak ostatni down kliknelam i sie bilam o nie, no szok!
a ze to licytacja, bede musiala sama bujac sie ze sprzedaza. ech.

ale jest tez i cos dobrego - moj wczesniejszy post jednak nieaktualny, D dzwonil do adwokata i tamten juz wyjasnia sprawe z sadem w chojnicach, tzn. bedzie tamten wyrok anulowany i jeszcze raz rozpatrywany. takze trzeba tylko wyslac pismo od adwokata do komornika i mam nadzieje, ze nie zabierze mi telewizora :-D

i przyszedl tez fotelik do mnie - pieeeeeeeekny!!! jestem megasnie zachwycona :-D jest po prostu ladniejszy wiele od moich wyobrazen. ciesze sie :-)

i zaraz ide do wyrka sie wygrzewac, mam pyralgine i z premedytacja ja zazyje. leci mi z kinola, ciagle mam goraczke, napieprza mnie kazdy miesien, oczy lzawia, mam po prostu juz dosc.

anawoj, ty bralas pyralgine pare razy, i to z przepisu lekarza, prawda? no, to ja sie czuje usprawiedliwiona ;-)

cos widze, ze na przekor wszystkiemu trzyma mnie sie jakotaki humor. to chyba dzieki miskom moim, chlopaki czekaly z zasnieciem na mame, bo chcieli buziaki dostac, D mnie mizia po rece, a Felus daje czadu od srodka, upewniajac mnie, ze z nim jest ok, mimo mojego okropnego samopoczucia. chyba jednak warto byc w ciazy :-)
 
Ostatnia edycja:
aeyne na pewno anawoj brała papawerynę (to jest lek rozkurczowy), co do pyralginy to nie wiem, a piszę na ten temat, bo nie wiem, kiedy ona Ci odpisze :P

boli mnie kość spojenia łonowego :( plecy też...w dalszym ciągu
 
Mnie też plecy bolały, ale mąż mi rozmasował i jest o niebo lepiej.

Aenye wskakuj do łóżka i lecz się bo się z chłopakami zarażacie od siebie nawzajem

Czy ktoś wie co u Joll dawno się nie odzywała?
I przy okazji pisał ktoś może sms do Marmy, nie kojarzę żadnych nowych wieści, chyba, że coś przeoczyłam.
 
już odpisuję:-D
i z Jaśkiem i z Michaśkiem brałam pyralginę (papaverynę też ) w tabletkach i zastrzyku.
czasem wazniejsze, zeby uśmieżyć ból u mamusi, bo to może więcej szkody wyrządzić niż lek

przebimbałam dziś cały dzień. pralka tylko raz chodziła ( teraz czeka jeszcze 2h żeby wystartować po raz drugi) ugotowałam obiad (pasta con pesto hehe, bez wysiłku) i pewnie ze 100pln wydzwoniłam, bo nic mi się nie chciało, więc obdzwaniałam wszystkich
 
reklama
baby żadnych wieści ani od marmy ani od joll nie było
anawoj to mnie zaskoczyłaś :) myślałam, że pojawisz się za kilka dni, nie nadrobisz postów i nie odpiszesz aeyne, a tu taka niespodzianka :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry