reklama

Kwiecień 2011

ja tez. Ale u mnie zupelnie inna sytuacja. Maz tyllko pracuje zarabia no coz grosze 1500, ja nie pracuje. Czuje sie w miare dobrze. Maz w wiekszej mierze pracuje fizycznie wiec jak wraca to nie ma juz sily. A ja mam tyko lezec?? tak sie nie da. Wiec puki mam sile to bedzie cieply objadek, a za jakis czas mam nadzieje ze bede zarabiac i bedziemy sie wtedy dzielic obowiazkami
 
reklama
Dziewczyny, mój post miał pocieszyć te, które boją się, że nie zdążą, a mają i więcej sił/możliwości niż ja (nie muszą leżeć) i więcej już kupionych/przygotowanych rzeczy ;-)
 
Cześć dziewczynki
Ja tylko na chwilkę podpisać listę.
Jesteśmy u Cioci w Gliwicach, czujemy się dobrze z maluszkiem, odezwę się jak wrócimy popołudniu.
Miłego dnia :-)
 
a pomyslcie o tych dziewczynach z programu "ciaza z zaskoczenia"- o ile to prawda. Nie maja nic i z dnia na dzien musza kupic wszystko i sie przygotowac psychicznie i fizycznie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry