Morgaine
Byle do 2030tego;-)
baby to jak chcesz wyjść na szybciocha z domu to nie masz co ubrać bo pierwsze musisz deskę wyciągnąć?Ja swoje rzeczy i maluszka prasowałam sama, zresztą nawet ostatnio pościel wyprasowałam, czego nigdy nie robię bo zaraz po praniu zakładam taką świeżutką, mąż sobie od zawsze sam prasuje, bo my nie prasujemy hurtowo po praniu tylko wtedy jak coś chcemy obrać, a pranie tylko składam i do szafy na półeczki
też miałam taki system parę lat temu, ale potem się ciężko było przy dziecku z domu wybrać, bo jak idziesz gdzieś z dzieciem, a jest zima, a jeszcze jak masz ich dwoje!! to już w ogóle wychodzenie z domu godzinę zajmuje!!!
a jeszcze jak nie chcą współpracowac!!!
achh te moje kochane, przewrotne chłopaki! tak ich człowiek kocha a tyle nerwów potrafią napsuć.
aenye współczuję, mnie się nigdzie nie chce ruszać!!! serio!!! jest piękna pogoda, ale wiatr okropny więc i tak by była lipa"D"D na szczęście hihi
ale jak przyjdzie wiosna, wykluje się dziecię, piękna pogoda, energia sama wróci! TAK!!
życzę wszyzstkim zdrówka. zbiera nas, ale wiecie co, tak sobie myślę że to takie normalne w tym okresie i ja na bank nie urodzę wcześniej!! będzie zbierać, zbierać, straszyć, a tu pyk, połowa kwietnia mnie z brzucholem powita
jak wczoraj te torbe pakowalam, nic w domu nie gotowe sobie mysle, nie, nie moze tak byc!!
torbe se spakuje, a co! ale psychicznie to mam gdzieś stres ze to juz. w marcu odpuszczam stresowanie sie choćby sie waliło i paliło!!
. Az strach pomyśleć co będzie jak zaczną mi wody odchodzić
, M wtedy patrzy na mnie z podziwem i śmiejąc się pyta czy ja oby dobrze się czuje
.

Trzeba machnac reka... usmiechnij sie kochana