baby_55
potrójna mama :)
Ja też już nic nie kupuje...
Za to wczoraj spakowałam torbę na wyjście, bo tylko tego mi brakowało, jakoś nie mogłam sie zebrać do tego, ale mam to juz za sobą
Martwię się trochę tym weselem sobotnim, nie wiem jak długo wytrzymam siedzenie na krześle
a nie chciałabym zbyt szybko się zebrać do domu i zostawiać męża samego, wiem, że nie szaleje za takimi imprezami beze mnie
tymbardziej, ze to typowo rodzinna imprezka bo jeszcze u znajomych to jakies lepsze towarzystwo jest niż stare babcie & co, ale i tak nic na siłe nie zrobię, muszę się oszczędzać i tyle, w poniedziałek wizyta u lekrarza to jakoś muszę dotrwac
Za to wczoraj spakowałam torbę na wyjście, bo tylko tego mi brakowało, jakoś nie mogłam sie zebrać do tego, ale mam to juz za sobą
Martwię się trochę tym weselem sobotnim, nie wiem jak długo wytrzymam siedzenie na krześle
a nie chciałabym zbyt szybko się zebrać do domu i zostawiać męża samego, wiem, że nie szaleje za takimi imprezami beze mnie
tymbardziej, ze to typowo rodzinna imprezka bo jeszcze u znajomych to jakies lepsze towarzystwo jest niż stare babcie & co, ale i tak nic na siłe nie zrobię, muszę się oszczędzać i tyle, w poniedziałek wizyta u lekrarza to jakoś muszę dotrwac
