reklama

Kwiecień 2011

marma- oby jak najdłużej w dwupaku, trzymam kciuki

beata- za Was też kciuki

oj, pogoda wiosenna to się dzieciaczkom pewnie wydaje że to już:tak: obyśmy jak najdłużej wytrzymały:tak:
 
reklama
u nas tez juz wiosna (dzis zalozylam wiosenna kurteczke) ale pomimo wszystko kupilam na ebay'u kombinezon dla malego. Nie zimowy i nie ekstra gruby ale cieplejszy niz ta kurteczka co planowalam... Kurcze oby juz tak zostalo. Jest marzec w koncu wiec czas porzegnac zime co nie :-)

Marma łooo ludzie kobieto Ty jeszcze trzymaj sie w tym dwupaku co :-) hihi
 
Kiepsko...Brzusio w dalszym ciągu mi twardnieje co kilka minut (aż tak często jeszcze nie twardniał), boli mnie głowa, trochę mnie muli, trochę czyści :/ poza śniadaniem nic dzisiaj nie zjadłam, bo nie mam apetytu, no i trochę się martwię...
nie bardzo wiem, co robić...

mitaginka nei wiem co Ci doradzic. bo z jednej strony ja tak mialam od niedzieli i caly poniedzialek i pojechalam wieczorem na IP i okazalo sie ze te skurcze na ktg niewidoczne czyli niegrozne.
z drugiej strony Twoja sytuacja jest inna niz moja, masz juz pessar i w zasadzie ciezko wyczuc ktore twardnienie grozne a ktore skurcze nie grozne....
moze jedz na IP niech podlacza do ktg i zobacza co? to nei panika, tylko przezorność... i dawaj znac co i jak bo sie martwimy!

marma jeszcze 2 tygodnie wytrzymaj!!! zdrowia i spokoju życzę
nela trzymaj się!
 
Ostatnia edycja:
beata,marma-oby wszystko było dobrze,powodzenia,kochane,trzymajcie się cieplutko:-)

anawoj-wieści dobre,róbcie więc wszystko,na co macie ochotę;-)

mitaginka-współczuję tego twardnienia.Ja tak miałam wczoraj pierwszy raz i nie zazdroszczę.Dziś już o niebo lepiej-niech tak będzie i u Ciebie!!!

nati-zdrowiej,kobitko!!!

baby-to my się w poniedziałek połączymy w myślach-ja też mam wizytę

Uporałam się z praniem rzeczy dla maleństwa- dla kogo szykować-czy dla córci czy syna?Tak więc w neutralnych kolorach na początek,choć i dla chłopca i dla dziewczynki takich typowych to też wyprałam,a co!!!!
Teraz czeka mnie sterta prasowania,a to taki drób,że pewnie trochę mi zejdzie.Mam pytanie odnośnie pampersów,ale to na zakupowym,co by nie zaśmiecać...

A,no i proszę mnie wpisać na listę z terminem na 14 kwietnia,bo brakuje mnie na niej....
 
Witajcie. :*

Oj, Marma, no to faktycznie "wesoło" u Ciebie... :( Ale Twoje Maleństwo już jest na pewno na tyle duże, że nawet jakby się teraz rozkręciło, to wszystko będzie ok. :) Ale pewnie Ci będą kroplówkami stopować te skurcze jeszcze prawda?

Ja leżę, dostaję już tutaj w tym szpitalu nie powiem czego O_o i jak nie wyjdziemy w czwartek to się chyba poryczę.
 
Dziewczynki! Melduję się, a za chwilę doczytam. Wytrzymałam 3 godz. na fotelu, efekt wstawiłam w stosownym miejscu. Po powrocie zjadłam obiad i poszłam się położyć i... dopiero wstałam!!!! Szok. 2,5h drzemka.
A teraz lecę nadrobic coście od południa naskrobały i odzywam sie ponownie.
 
hej, wróciłam
rozwarcie 1cm,palec "przechodzi", lekarz macał główkę, wchodzi i wychodzi z kanału
kazał jechać do domu i robić to "na co tylko mamy ochotę" taki przykaz lekarza :-D
skurczybyki na ktg ledwo do 22dochodziły, więc jestesmy jeszcze w polu
boli mnie wszystko okropnie, bo badanie nie należało do delikatnych, ale co tam....mogę już rodzić, Paweł jest w domu i w każdj chwili możemy tam wracać. cc czy sn okaże się na miejscu. przeszkolił mnie z objawów, jak mam na co reagować.
generalnie nawet cc warto, żeby zaczeło sięod skurczy. lepiej dla płucek małego i laktacji

padam na pysk, wszystko mnie boli. pa

Wow anawoj,jakie niusy. Wytrzymaj jeszcze trochę.

póki co na razie czekam...zwłaszcza, że M. robi dziś nadgodziny
u mnie pojawia się też taki problem, że gdybym chciała jechać na IP, to nie wiem, gdzie...
czy do tego szpitala, w którym ostatnio leżałam (w ktorym pracuje mój gin), a w którym nawet KTG mi nie zrobili, czy do szpitala klinicznego (w którym nikogo nie znam, ale w którym mają specjalistyczny sprzęt, jakby co...)

mitaginko - ja bym się decydowała na kliniczny. Lepiej patrzeć na sprzęt. A na tym etapie ciązy to KTG powinni robić obligatoryjnie.

Wpadam przedstawić wam moje optymistyczne wieści. KTG skurcze, USG szyjka jeszcze bardzie skrócona i rozwierająca się....Zostaje już do końca. a przynajmniej do skończenia 36 tygodnia. No chyba że nie uda się zatrzymać porodu...

anawoj kochana powodzenia i trzymaj kciuki żebym to nie ja była pierwsza !!!!!!!!!

Marma - życzę Ci dotrwania do 36tc. Trzymam kciuki.

nati - pisałaś o kotach - Ty ciepła jesteś, a koty są ciepłolubne. Z tymi chorobami i ich "wyciąganiem" to tak na dwoje babka wróżyła. Fajnie masz że śpią przy Tobie. Moje od małego nie śpią w łóżku z nami choć nigdy z łóżka nie były wyganiane. Jak nas nie ma to owszem włażą i śpią. Zawsze jednak śpią w tym samym pokoju.

baby - a może jak poprosisz to Ci jakiś fotel do siedzenia udostepnią? Na krześle to faktycznie coraz trudniej długo wytrzymać. Jak nie dasz rady to wrócisz, a mąż tez usprawiedliwiony będzie szybszym wyjściem - przecież żony w tak zaawansowanej ciązy nie powinien samej zostawac. Głowa do góry. Ułozy się :)

Ja nie obstawiam, która kiedy. Patzrąc na to cosie dzieje to wszystko się może zdarzyć. Ja bym chciała do końca marca pochodzić w dwupaku. A potem niech się dzieje co chce. W piątek mam wizytę to się dopytam ginki na którą IP lepiej jechać gdybym się nagle gorzej poczuła. No i upewnię się co do szpitala. Torbę pakuję za 2 tygodnie. Tak sobie zaplanowałam. A mąż ma do tego czasu pomalować pokój i polakierować drewniane konstrukcje.
 
ok, ja jadę na IP
macie rację, podjadę do klinicznego, mam nadzieję, że nie będzie oblężenia i że mnie przyjmą...bo nie wierzę, że mnie wypuszczą...idę się spakować
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry